Wspólny orgazm wg Drwala

4

Przypominacie się, prosicie, błagacie, czasami nawet grozicie… obym tylko napisał ten tekst. Alicja wzięła się za porządki w naszej skrzynce, poprzeglądała korespondencję, przygotowała zgrabną kupkę listów które dotyczyły tylko tego tematu, wydrukowała je, po czym jeszcze ciepłe przyniosła do mojego biurka. Już z daleka, gdy się zbliżała, widziałem, że szykuje się coś nietypowego.

Bardzo miło szepnęła do mnie, wspominając o tym, jak dużo mam pracy itd., następnie podeszła bardzo blisko mojego biurka, zgrabnym i wprawnym ruchem zgarnęła z niego wszystkie papiery, które wykonały lot koszący szczęśliwie omijając kosz na śmieci, następnie położyła na samym środku wspominany plik kartek. Popatrzyłem na nią lekko zdziwiony, ona tymczasem odsunęła lekko mój fotel i z wdziękiem usiadła na biurku, zakładając nogę na nogę i delikatnie muskając mnie w kolano…

Popatrzyłem na nią zdziwiony, ona odwzajemniła mi spojrzenie, które mówiło „coś nie tak?”… Hmmm… no raczej. „Co robisz?” – zapytałem. „Nic, udaję, że jestem Drwalem, któremu zimno w tyłek”… No tak, czyli w tym wszystkim zapewne chodzi o edukację. Nie omieszkałem zadać pytania o to, dlaczego Drwal siedzi na ciepłych kartkach na środku biurka? Alicja spojrzała na mnie, zatrzepotała rzęsami i powiedziała „mnie o to pytasz?” „Czy chodzi o jakieś wiadomości na jakie miałem ostatnio odpowiedzieć?” – zapytałem tracąc powoli rezon. Alicja popatrzyła na mnie jakbym właśnie odkrył 10 planetę w naszym układzie i postanowił nazwać ją jej imieniem, po czym zeskoczyła z biurka, pocałowała mnie w czoło i szepnęła do ucha, „przeczytaj… i napisz coś”. Potem kołysząc się powoli kroczek po kroku udała się w stronę kanapy… „Dobrze mamo!” powiedziałem półgłosem. „Słyszałam” – odpowiedziała…

Tym oto sposobem opowiedziałem wam dlaczego właśnie dziś przeczytacie o trudnej sztuce wspólnych orgazmów… oczami faceta. Bo wg mnie od faceta tutaj zależy najwięcej.

Wspólny orgazm wg. Drwala

Alicja już wcześniej popełniła podobny tekst, gdzie pisała m.in. dlaczego wspólne szczytowanie jest tak interesujące. Wspomniała też, że jednym z ważniejszych elementów, ułatwiających kontrolę są oczywiście treningi mięśni kegla. Ja postaram się skupić na bardziej fizycznym aspekcie, czyli wprost odpowiedzieć na pytanie…

Jak to zrobić?

Przede wszystkim, jako facet, musisz zadbać w pierwszej kolejności o swoją Panią. Metod zadbania jest wiele… najlepsza jest taka, że już od pierwszej wspólnej chwili tego dnia rozpoczynasz grę wstępną. Poranek, pobudka, wspólna kawa, delikatne gesty… pisaliśmy o tym setki razy i będziemy pisać jeszcze tysiące, bo to tutaj zaczyna się ten rytuał. Zadbaj o nią na każdym poziomie, a wspólny koniec będzie w waszym zasięgu… zabrzmiało mrocznie, ale wszyscy wiemy, jak mroczne mogą być czasami orgazmy… zwłaszcza przy zgaszonym świetle ;)

Zakładam jednak, że odrobiłeś już lekcję i wiesz, kiedy zaczyna się gra wstępna oraz, że powolny seks przy świetle jest znacznie bardziej interesujący niż odrobienie swojego i zaśnięcie 5 sek później na swoim boku. Ale nie ma co gadać o ogólnikach, czas na konkretne instrukcje… Wersja pierwsza:

Ruszamy powoli

Czyli nie rzucamy się na Panią z rękoma tylko w jednym konkretnym dla nas celu. To nie wyścig na ćwierć mili – tutaj nie przyspieszenie jest najważniejsze… jeszcze nie teraz. Teraz chodzi o styl, kulturę oraz przede wszystkim właściwe podejście. Zaczynamy od powolnych pocałunków i delikatnych muśnięć, przytulenia, lekkich przygryzień, całusów i mocniejszych objęć… jeszcze nie rzucacie się na siebie, tylko delikatnie budujecie napięcie… powoli ruszacie, dla czystej przyjemności…

Rozgrzewamy

Gdy czas zwalnia, a wy się rozpędzacie, nadal nie rzucajcie się na siebie. A właściwie ty drogi Drwalu na swoją Panią. Ona w tym wypadku rzucać się na Ciebie może, ale twoim celem jest raczej doprowadzenie jej do lekkiej furii niż zbyt szybkie skończenie… To ten moment, gdy pozbywacie się niepotrzebnych rzeczy, ale niezbyt szybko. To teraz pocałunki stają się głębsze, liźnięcia dłuższe… To ten moment gdy szyja Twojej Panie smakuje jak wytworna brzoskwinka, ale to jedynie przedsmak tej prawdziwej. Teraz możesz pozwolić sobie na przygryzienie jej ucha, złapania za piersi, by następnie delikatnie je pogłaskać. Możesz też powoli je polizać, a nawet przygryźć, niech twoja Pani na chwilę straci dech. Oderwij się od nich jednak i wróć do szyi. Poliż, lekko ugryź, długim liźnięciem przejdź do cipki i zrób jej nieziemską minetę, ale nie kończ, niech czeka na koniec. Wyliż ją, wyssij, zbombarduj łechtaczkę swoim szorstkim językiem… a potem…

A potem każ wylizać siebie. Poproś,  aby uklęknęła przed tobą i zaczęła ssać, lizać po całej długości toporka, niech go delikatnie zbombarduje językiem, niech swoją kobiecą dłonią próbuje doprowadzić na skraj… przerwij, gdy będziesz za blisko… bo to nie ten moment…. Ale po chwili…

Przyspieszamy

Rzuć ją na łóżko lub delikatnie połóż. Następnie sam przyklęknij, popraw lekko minetę, niech Twój język doprowadzi ją znowu lekko na skraj, a gdy zacznie być bardzo mokra, wślizgnij się w nią… delikatnie, aby po chwili przyspieszyć.

Kontroluj to aby nie było Ci zbyt przyjemnie, a jednocześnie aby Twoja Pani też nie oddalała się za bardzo od skraju. Idealnie jest zastosować dobry lubrykant, który pozwoli wam na niezwracanie uwagi na to jak blisko jesteście, a podróżowanie dalej, czując tę samą przyjemność.
Gdy już Twoja Pani zacznie lekko odpadać, zacznie się spinać i wbijać paznokcie w twoje plecy lub uda… przyspiesz… ale bądź gotowy na…

Kontrolowany poślizg

Spróbuj znaleźć taką pozycję i taki rytm, który dla Ciebie i dla twojej Pani da najwięcej, przy minimum wysiłku. Idealnie do nauki wspólnego szczytowania nadaje się zwykły tradycyjny misjonarz. Możecie doskonale obserwować swoje reakcje i jednocześnie regulować tempo. Nie wspominając o tym, że dociskając lekko Panią, pobudzasz nie tylko jej cipkę ale też łechtaczkę… a że druga ręka zaplącze się w okolice jej tyłka… to tylko mała pomoc ;) (gdy się zaplącze, powoli masuj i pozwól wślizgnąć się jednemu czy dwom palcom… to działa jak turbodoładowanie… którym dodatkowo możesz kontrolować to co dzieje się z Panią.)

Gdy będzie jej dobrze…, zbyt dobrze… czas na mały poślizg… zmień tempo, daj jej odpocząć… ale to właśnie moment na…

Ogień do mety

Czyli pełna gotowość – teraz czas na Ciebie… postaraj się przyspieszyć, ale nie za bardzo, aby nie stracić energii, cały czas koncentrując się na Pani, jej przyjemności i jak trzeba też jej tyłku… gdy poczujesz jej spięcie, wbite w twoją skórę paznokcie, przyspiesz maksymalnie… i skończ… najlepiej w niej… Bo ona to poczuje… co da jej kolejną przyjemność.

Zapomniałem dodać, ale dodam na koniec… wspólny orgazm jest zarezerwowany raczej dla doskonale znających się partnerów. Pani musi znać reakcje swojego Pana, Pan swojej Pani, aby wiedzieć. Najprostszy test tego jak dobrze, to jednocześnie najkrótszy test na świecie. Jego pytanie to „miałaś?”… zadaje ten, kto nie pamięta kiedy ono ostatni raz padło… o ile padło kiedykolwiek ;)

Komentarze4 komentarze

  1. Co to za poradnik dla panów jak 98% z nich nawet nie wie, że jest coś takiego jak orgazm łechtaczkowy, pochwowy, sutkowy i krzyżowy. To one powinny być najpierw wyjaśnione. Moja partnerka podczas gry wstępnej przeżywa obowiązkowo 2 z nich, potem dopiero w nią wchodzę doprowadzając albo i nie w zależności od jej nastroju jeszcze do pochwowego. Nie powiem, że jest to łatwe, ale nie wyobrażam zadbać tylko o siebie, a ją zostawiać z niczym. I przede wszystkim nigdy nie pytać „czy doszłaś”, to najsłabsze co może zrobić mężczyzna.

    • Te wszystkie rodzaje orgazmów były wielokrotnie wyjaśniane w poprzednich wpisach – przecież nie będziemy w kółko cytować samych siebie ;)

  2. Post może nie jest odpowiedni do zadania akurat takiego pytania, ale mam nadzieje że nie będziecie mieli mi tego za złe.
    Z moim partnerem jestesmy parą od dwóch lat, sex owszem bywa ale nie ma w nim iskry. Brakuje tego czegoś . Próbowaliśmy już wibratora jako dodatku, ale ileż można z jednym gadżetem. Może macie jakieś pomysły i rekomendacje na zabawki i zabawy.
    Bede wdzięczna za wskazówki pod takich znawców tematu jak wy ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter