Wstydliwe strony seksu analnego

31

Lubimy z Drwalem poruszać tematy, które są owiane mgiełką tajemnicy, zażenowania lub wstydu. Podczas, gdy „Wysokie Obcasy” zdejmują tabu z okresu, twierdząc, że w tym kraju jest to nadal temat wstydliwy, z którym kobiety się ukrywają a mężczyźni nie mogą się wręcz pogodzić (może podeślijcie im nasz tekst o seksie w czasie okresu lub okresowej minecie? :)) my postanowiliśmy zająć się czymś naprawdę wstydliwym: ciemną stroną seksu analnego. I dobrze wiecie, dlaczego to robimy – bo niechęć do miłości greckiej nie bierze się tylko ze strachu przed bólem. Bierze się także ze strachu przed… kupą ;)

A teraz po kolei – uporajmy się wreszcie z tym niewdzięcznym tematem!

Wstydliwe strony seksu analnego

Czego się boimy?

Tego samego, czego boimy się przy wspomnianym okresie – pobrudzenia. Jesteśmy jednak dorośli, więc zdrowy rozsądek powinien nam podpowiedzieć, że pobrudzony palec czy fiutek to nie jest koniec świata – i wystarczy go tylko zanurzyć pod wodę. I po problemie ;) Boimy się pobrudzenia, choć seks i tak na dobrą sprawę jest pomieszaniem przeróżnych wydzielin i między innymi z tego bierze się jego pierwotna siła. Co więcej – seks analny nie zawsze oznacza bliskie spotkanie z kupą – przecież wystarczy minimum dobrej woli i chęci, by kakaowi przyjaciele opuścili nasz organizm na długo przed planowanym stosunkiem. Do tego za chwilę wrócę ;)

Kto się boi bardziej?

Oczywiście kobiety lub precyzując: ta strona, która tyłek wypina. Książki, filmy, wasze maile i własne doświadczenia mówią mi, że w seksie analnym najważniejsze jest to, by być z tyłu – inaczej masz w głowie bardzo dużo różnych wątpliwości ;)

Drogie Panie – ja wiem, że się wstydzimy, bo kobiety przecież w ogóle żadnych kupek nie robią. Co najwyżej magicznie wydalamy niepotrzebne pyłki kwiatowe. Wiem, że już samo wypinanie tyłka może być bardzo krępujące, a od wypięcia do pełnego seksu przecież droga daleka (i często bolesna). Wiem, też, że to dość niekomfortowe, gdy zamiast o doznaniach trzeba myśleć o tym, co jadło się na obiad i w którym odcinku to się teraz znajduje – ale na litość boską: faceci to też ludzie! My mówimy o osobnikach, którzy cieszą się tym, że zrobili tak dużą kupę, że spłukiwali ją na trzy razy! Myślicie, że lekko ubrudzony penis naprawdę zburzy ich kruchą naturę estetyczną?

Drodzy Panowie – jeżeli marzy wam się seks analny, to dajcie nam odczuć, że akceptujecie nas w pełni! Jeśli się już pobrudzicie to nie rzucajcie tekstami: „ooo, ale śmieszne ziarenko, jadłaś może sałatkę na obiad bo mi się przykleiła, hehe”, tylko załatwcie sprawę po męsku. W łazience, pod wodą. Nasze obawy zależą w dużej mierze od tego, jak nas traktujecie. I tu kolejna ważna zasada: gdy kobieta zapytana o seks analny mówi NIE, to to znaczy NIE. Nie ma przekomarzania i wymuszania, bo za wymuszanie można dostać biegunką po jajkach – żeby nie było, że nikt was nie ostrzegł ;)

Skąd się bierze strach?

Przede wszystkim: z niewiedzy. Jak ktoś mądry kiedyś powiedział: boimy się tego, czego nie znamy. Demonizujemy zatem seks analny, bo wydaje nam się zwierzęcy, bolesny, prymitywny i brudny – zamiast po prostu przekonać się na własnej skórze jak to naprawdę z nim jest. Każda para, która podchodzi do seksu analnego z rozsądkiem, a do siebie nawzajem z szacunkiem i akceptacją, przyzna, że miłość grecka jest bardzo czysta. Wystarczy zastosować kilka sprawdzonych metod, czyli przerobić poradnik:

Jak pokonać kupę? ;)

O tym wspominałam już w tekście: 3 rzeczy, które ułatwią Ci seks analny. A zatem przypominam:

Po pierwsze – wiemy, co jemy. Seks analny jest opcją dla osób o stabilnych żołądkach i jelitach bez niespodzianek, więc jeśli ogórki popijane mlekiem działają na Ciebie rozwalniająco, to odpuść je sobie przed analną randką. Im lżej, tym dla wszystkich lepiej – i czyściej.

Po drugie – mała kupka przed ;) Żadna to nowość, ale seks analny jest o wiele bardziej komfortowy, gdy masz spokojną psychikę. A spokojną psychikę masz wtedy, gdy Twoja pupa jest wolna od kakaowych przyjaciół. „Przed” oznacza „kilka godzin przed”, a nie chwilę przed randką.

Po trzecie – higiena, higiena i jeszcze raz higiena – a więc dokładnie umyj tyłek albo zrób lewatywę. Lewatywa nie jest konieczna, ale często działa jak balsam na nasze obawy. Wypłukujesz tyłeczek do czysta i z dumą możesz go wypiąć – w absolutnej pewności, że wszystko, co w niego wejdzie, pozostanie piękne i czyściutkie. Zestawy do lewatywy kupujemy oczywiście w aptece za grosze (jeśli się wstydzisz, to udawaj, że to do kolonoskopii), następnie wlewamy w nie nie więcej niż litr ciepłej wody (to ma być płytka lewatywa), wlewamy do tyłka, kładziemy się i masujemy brzuszek, a po ok. 10 minutach wydalamy. Ten litr wody można sobie rozbić na dwa razy, zwłaszcza przy pierwszej lewatywie lub w ogóle ograniczyć się do 0,5 l. Pamiętaj też, że temperatura wody nie powinna przekraczać 36 lub maks. 40 stopni.

I jeszcze raz: lewatywa nie jest koniecznością. Jeśli bardziej niż seksu boisz się lewatywy, to po prostu umyj dokładnie tyłek palcami i strumieniem wody z prysznica – oczywiście myjąc także od środka ;)

A co w razie pobrudzenia?

Nic :) Jesteśmy tylko ludźmi. Wymiotujemy przy grypie żołądkowej, biegamy do łazienki po jedzeniu z fast-foodów, pocimy się jak świnki przy bieganiu w upale. Jeśli Twój partner Cię kocha, to kocha Cię z równą mocą gdy wyglądasz jak milion dolarów i gdy zwijasz się w kłębek podczas miesiączki. Nie przerazi go ani poplamione prześcieradło, ani lekko pobrudzony penis. Bo taka jest właśnie miłość. Nie widzi tych małych głupot :)

I na koniec moja stała rada: nie musisz lubić wszystkiego. Nie musisz eksperymentować z gadżetami, seksem oralnym czy z tyłkiem. Ale jeśli masz ochotę na odkrywanie nieznanych sfer swojej seksualności, to po prostu je odkrywaj. Nie pozwól, by obawy zabiły ciekawość eksperymentów – bo życie jest za krótkie na słabą miłość – i słaby seks.

 

Komentarze31 komentarzy

  1. „…bo za wymuszanie można dostać biegunką po jajkach” – popłakałam się prawie 😂😂😂 Alicjo, nawet o sprawach pozornie wstydliwych potrafisz napisać z humorem 😉

  2. twoje metafory rozbawiły mnie do łez i dziękuję Alicjo i mój luby też ci pewnie podziękuje, bo mimo że już to kilka razy robiliśmy to zawsze w podświadomości kryły się obawy a teraz coś czuję że będzie całkiem inaczej :”_) całuje

  3. Dzięki Wam zaczynam się co raz bardziej przekonywać do seksu analnego,a właśnie tej brudnej strony najbardziej się obawiam,mimo iż wiem,że mój facet nie miał by z tym problemu,dziękuję za te artykuły :)

    • dużo długiej gry wstępnej, dużo lubrykantu, palec w tyłek podczas seksu i maksymalne rozluźnienie tyłka a przede wszystkim PSYCHIKI :)

    • Monia, uważam, że nic na siłę. Jeśli tego nie czujesz, to po prostu odpuść. Jeśli jednak Cię to w jakiś sposób intryguje i kręci, to pozwól, że coś napiszę od siebie. Przed pierwszym razem miałam mega obawy. Dosłownie o wszystko. Począwszy jak mój tyłek będzie się prezentował z „jego perspektywy”, po tzw. „efekty uboczne” aż w końcu o ból. Z perspektywy czasu sama z siebie się śmieję. Ileż ja się tej swojej dupiny naoglądałam w lustrze, małym lusterku itp. Ileż ona przeżyła „higienicznych katuszy” ;), przeczytałam mnóstwo porad, pt.”jak przetrwać”… I wiesz co, jeśli tego naprawdę chcesz, to po prostu zadziałajcie. Powiedz swojemu partnerowi o obawach. O tym, że ma być delikatny, ostrożny i czuły. A Ty pozbądź się z głowy „analnych demonów” i do dzieła! Sądzę, że czeka Was wspaniała przygoda. Powodzenia:)

  4. Alicjo- mam pytanie które nie dotyczy zupełnie dzisiejszego wpisu. przeglądałam ostatnio Wasz Instagram i zachwyciła mnie Twoje bielizna. Czy masz jakieś ulubione marki? Ja zwykle wybieram Esotiq, ale nie umywa się ona d tego co pokazujesz.
    Dziękuję za odpowiedź
    pozdrawiam

    • Alicja

      Aniu, też kiedyś nosiłam Esotiq, co zresztą widać na naszym instagramie ;) tylko że to w tej chwili zwykła sieciówka – dużo gąbki i nic poza tym. Od jakiegoś czasu namiętnie noszę miękką bieliznę i ta, która prawdopodobnie Cię zachwyciła to pewnie White Rvbbit: http://whitervbbit.com/ Testowałam ją już dawno, razem z innymi markami i po prostu jestem zakochana w tej jakości. Czekam z niecierpliwością na nowe modele, bo w tych obecnych chodzę niemal na okrągło (załóż na pupę stringi Stripes czy Lace, to nie zechcesz zdejmować ich z tyłka:) Moim zdaniem jest to jakość porównywalna do Agenta Provocateura (tego niestety mam bardzo mało ze względu na zawrotne ceny). Kiedyś miałam mnóstwo staników itd, ale z wiekiem mądrzeję i po prostu stawiam na jakość, bo co z tego, że miałam 50 różnych modeli jak wstyd w tym było się rozebrać :D
      Poza tym mam oczywiście taką cielistą, laserowo ciętą bieliznę, ale tym to się nie ma co chwalić (ani tym bardziej przepłacać).
      Lubiłam też Fleur of England, ale jakość im spada, a ceny są coraz wyższe :)
      Rozpisałam się, ale ja o koronkach to mogę mówić godzinami ;)

      • dzięki za szybką odpowiedź :D
        masz rację z esotiqiem- zrobił się trochę sztuczny ostatnio. chociaż miękkie ma całkiem okej :D i majteczki- uwielbiam :D
        zamówiłam już komplecik ze strony którą mi podałaś- łącznie z pasem, chociaz do niego jestem najmniej przekonana :D
        powiedz mi jeszcze- a ten gorsecik skąd masz? https://www.instagram.com/p/98xH7Qu2GW/ ?

        • Alicja

          Pasy są super :D Wiadomo, że nie nosi się ich non stop, ale jak już założysz, to wyglądasz jak milion dolarów :D
          Tamten gorset to chyba podpisałam nawet, był z H&M – ale to już daaaaaaaawno temu kupiłam. Kupiłam go do zabaw w Kopciuszka :D

          • Ja mam tylkojeden pas- kupiłam go w intimissimi i jest tragiczny. chciałam zrobić mojemu Drwalowi niespodziankę na urodziny, a tu zamiast efektu super musiałam cały czas poprawiać pas, który się zsuwał. ciekawa jestem tego zamówionego.
            Alicjo, tak mi zachwaliłaś tą bieliznę, że wprost nie mogę się doczekać!

  5. Alicjo a co poradzisz na wzdęcia i obłoczki które się wydostaja z tylnej dziurki na drugi dzień po? Próbowałam się głodzic, jeść lekko dzień przed ale to nie pomaga, unikamy też częstego wyjmowana penisa bo wiemy że to działa jak dodatkowa pompka… Ratuj….

  6. Jak już jesteśmy w temacie to wypowiem się, że ta czarna zatyczka jest boska. Kupiłam M, ale wcale nie jest duża. A eksplozja po niej natychmiastowa :)

  7. Dawno nie tu nie było ;) Skoro jesteśmy przy sprawach wstydliwych, to chciałabym zapytać, gdzie kończycie seks analny? Finał w pupie budzi we mnie trochę obaw, a jednocześnie chciałabym kiedyś spróbować.

    • Mój partner zawsze kończy we mnie. dla mnie to zawsze było hmm… Oczywiste. Tak chyba jest najłatwiej. Poza tym ostatnio okazało się, że było to rozwiązanie na problemy z wydalaniem, bo chwilę po tym jak skończyliśmy, poszłam do toalety i wreszcie bez problemu się wypróżnilam (jestem w 6 MC ciąży i ogólnie rzecz ujmując zwykle razem z kalem mam krew, bo ścianki odbytu lekko pękają przy każdym stolcu – dobranie i utrzymanie odpowiedniej diety w ciąży bywa problematyczne ;-)).

  8. Witam drogie Panie.
    A co jeśli po próbie takiego seksu pojawiła się krew? Moja psychika się zablokowała teraz. Wcześniej było zawsze bez krwawo i w porządku. Przypomniałam sobie, że dawno temu, jakieś 20 lat temu, miałam problem ze szczeliną. Bardzo rzadko przy zaparciach pojawiało się też trochę krwi ale nigdy przy seksie analnym….do teraz…..i całkowita blokada….Jak z tym się uporać by znów było okej.

  9. Alicjo, a co z depilacją w „tamtych” miejscach, wiadomo ,że „tam” jakiś mały zarost jest, jak się tego pozbyć najlepiej?

  10. To ja napiszę coś wstydliwego dla mnie. Ostatnio kochałam się z narzeczonym. Siedziałam na nim. On nadawał nam tempa trzymając za pośladki. Zawsze wtedy rozchyla mi też pupę, mocniejsze doznania mam. Orgazm miałam taki, że nie nazwę tego orgazmem tylko sekstazą. Skończyłam i…poczułam ze popuscilam. Nie siku…Właśnie z drugiej strony. W życiu się tak nie wstydzilam!!! 😔 mogło to być spowodowane pobudzeniem tej strefy? Wstyd zapytać kogokolwiek innego jak nie Was… 😔 oczywiście powiedział że wszystko jest ok, że mnie kocha i też zrobił w życiu rzeczy których się wstydził, ale tak czasami jest. Jeśli chce to zapomni o tym lub zrobimy z tego nasz sekret. Co o tym myślicie…?

  11. a co z tematem hemoroidów? Kurczę spora część z nas je niestety! ma (zwłaszcza po porodzie) i nawet po usunięciu panicznie boi się że wrócą. Jakieś dobre rady?

  12. Ach seks analny uwielbiam :* niestety teraz kiedy jestem w ciąży nie możemy korzystać z tej przyjemności bo mam problemy z Jelitkowo :(

  13. Bardzo mnie ciekawi seks analny, jednak mam taki problem, ponieważ nienawidzę tego uczucia „otwarcia” jakie jest po zrobieniu kupy, a przy seksie analnym tego się nie uniknie bo wiadomo, że odbyt się rozciąga. Czy to znaczy że to nie dla mnie?

    • Alicja

      Tak, takich historii jest pełno na forach, gdzie królują trolle, nastolatki i ludzie rekompensujący sobie brak życia historyjkami wyssanymi z palca ;)
      Proszę poczytaj o budowie anatomicznej pupy. Wiadomo, że jeśli będziesz wkładać w tyłek termos 3 razy dziennie, to mięśnie mogą się uszkodzić, ale przy rozsądnym seksie analnym nic takiego nie grozi ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter