Trudna sztuka – wybaczanie

15

Pamiętacie pewnie teksty o zazdrości, o kłótniach i godzeniu się – te wszystkie teksty łączy jeden klucz, ważne słowo w każdym dojrzałym związku. Wybaczenie.

Alicja często powtarza mi, że wybaczenie jest pełne dopiero wtedy, gdy potrafimy nad czymś przejść i nie wracać do tego w kolejnych rozmowach, dyskusjach i przede wszystkim – nie wypominać tego o co poszło wcześniej, w momencie gdy robi się słabiej. Gdy ważniejsze niż własna uraza jest związek i ta druga osoba. I wiecie co – Alicja to bardzo mądra, a przy tym moja i jedyna Dziewczyna. I ona ma w tym bardzo dużo racji.

Czasami dziwicie się jak słodko jest między nami… wiele razy jednak już pisaliśmy o tym, że też mamy złe dni, też mamy swoje kłopoty i problemy. Jesteśmy tak samo ogniści w kłótniach, jak w miłości i może trochę odrę nas teraz z mitu, ale potrafimy się na siebie równie mocno złościć co kochać. Zresztą pewnie bez problemu napisalibyśmy równie wiele „ciekawych” tekstów o tym jak się kłócić, w różnych pozycjach, na grzecznie, na ostro, bez powodu i z każdym powodem… nie to jest jednak sztuką.

Trudna sztuka wybaczenie

Sztuką jest koncentrowanie się na pozytywnych rzeczach, na tym wszystkim co powoduje, że zmieniasz złość w miłość. Sztuką jest… wybaczenie. Nagłe STOP, gdy zagalopujesz się za bardzo. Opamiętanie i próba gaszenia, gdy świat zaczyna płonąć. Kłótnia czy też problem… bo nie zawsze uraz odnosi się do wybuchu kłótni to taki właśnie pożar. Gdy się zaczyna widzisz pierwszy dymek… myślisz – ok, przecież potrafię to zgasić, ale ten ogień to chytry przeciwnik, wystarczy sekunda, jedno nieopatrzne słowo, zbyt ostry temperament i wszystko stoi w ogniu. Tyle, że bardzo trudno to dostrzec. Czasami ogień jest cichy, schodzicie sobie z drogi, każde ma swoje zdanie, nikt nie wyciąga ręki… a świat płonie. Czasami huczy, tnie, rozbija i niszczy wszystko co stanie na jego drodze. Każda chwila to kolejny łatwopalny argument. Bardzo łatwo jest zapomnieć się w tym, mówić słowa jakie nigdy nie powinny paść, robić rzeczy jakie nigdy nie powinny się zdarzyć… one zresztą dzieją się trochę same. Patrzysz na to i nic z tym nie robisz – i to jest błąd.

Błędem jest niezatrzymanie się w porę. Błędem jest bezmyślne podpalanie… Błędem jest nie chwycenie za wiaderko i nie gaszenie tego pożaru. A ktoś musi zrobić ten pierwszy krok, ktoś musi zacząć. Przy dużym pożarze to na początku wygląda bezsensownie, małe wiaderko przeciw ścianie ognia, ale tutaj popłaca heroizm. Gdy próbujesz gasić, łagodzić, drugiej osobie trudno jest podpalać. Powstrzymuje się, prędzej się przyłączy, a ogień staje się coraz mniejszy… ale to nie koniec. Wiesz co pojawia się wtedy? Taki mały stwór którego imię to Uraz. Ten uraz, ten mały-duży drobiazg, powód do sprzeczki następnym razem. Nierozwiązany problem. Tan mały dziad boi się tylko jednego – wybaczenia. Wybaczenie to panaceum na wszelkie urazy.

Podpowiem wam zatem jak można te urazy pokonać. Postaram się napisać to maksymalnie prosto, ze świadomością jednak, że to nie jest nic prostego. Zatem do dzieła:

Poproś o wybaczenie

Nie jest wstyd powiedzieć szczerze i poprosić o wybaczenie. Nie można być dumnym, nie można mówić, że coś się należy, gdy prosisz o wybaczenie. Prośba o wybaczenie to jak stanie nago, bez dyskusji, bez dyskrecji, bez tajemnic. Otwierasz drzwi do siebie, otwierasz siebie, jesteś szczery do bólu i prosisz o wybaczenie. Atrybuty takie jak kwiatki, czekoladki, prezenty, miękkie słowo to tylko ozdobniki czegoś bardzo ważnego, co kryje się pod słowem “szczerość”. Szczerość bez warunków.

Nie stawiaj warunków

Gdy chcesz wybaczyć nie możesz pałać zemstą, nie możesz oczekiwać wymierzenia sprawiedliwości. Wybaczenie jest bezwarunkowe, poza jednym warunkiem – obietnicą, że powód urazu nie powtórzy się. Tutaj budujesz zaufanie. Ufasz nie słowom, a tej drugiej osobie. Ufaj temu co was łączy. Zaufanie nie zna warunków. Zaufanie nie akceptuje warunków. Nie możesz zaufać pod warunkiem.

Uwolnij się i zaakceptuj

Tak – to właściwe stwierdzenie. Tyle że tym razem uwolnienie się dotyczy nie tego, który prosi a tego, który wybacza. Wybaczając odzyskujesz siebie. Wybaczenie to cholernie trudna sztuka, ale to też jest to mały cud. Wybaczenie pozwala Ci się uwolnić od czegoś co trawi Ciebie i trawi was. Uwolnienie od czegoś co nie pozwala Ci spróbować, co niszczy wszelką radość i miłość. Co nie pozwala spojrzeć na tę druga osobę jak wtedy, gdy nie było niczego poza nią. Pomyśl, warto karmić ten syf, czy spojrzeć szczerze, zakochać się, zaufać i tak po prostu dać szansę i wybaczyć? Lepsze jest ostre słowo czy miękki dotyk i bezwarunkowe wsparcie?

Uwalniając się, akceptujesz też konsekwencje. Ich świadomość, świadomość konsekwencji i pogodzenie się z nimi jest podstawą tego że wybaczasz. Uwalniasz się, akceptujesz to co jest teraz i nie wracasz. To podstawa. Wybaczając nie musisz zgadzać się akceptować powodów, ale nie wybaczysz jeżeli nie zaakceptujesz skutków.

I jeszcze jedno – to nie wstyd i nie ujma, to nie żadna porażka poprosić o wybaczenie. Porażką jest brak starania, niepróbowanie i brak wyciągniętej ręki, brak czegokolwiek co spowoduje, że uda wam się…

I na koniec jedna bardzo ważna rzecz. Jeżeli zraniłeś swoją dziewczynę, a ona Ci wybacza i nie chowa urazy, to uwierz, to naprawdę ta jedyna… To samo tyczy się Ciebie dziewczyno, gdy on wybacza i nie chowa urazy, to masz przed sobą skarb – bo zwykłe przepraszam to nie wszystko, prawdziwy spokój przynosi dopiero szczere „wybaczam”.

Komentarze15 komentarzy

    • Ludzie do nas nie należą. Mają prawo szukać szczęścia gdzie indziej.
      Osobiście uważam, że zawsze winę ponoszą obie strony. Zdrada to tylko jeden punkt na linii czasowej. Większą zbrodnią jest obustronne dopuszczanie do gnicia relacji miesiącami poprzedzającymi ją.
      To cechuje dojrzałe uczucia.
      Zawsze można jednak zniżyć się do zwierzęcych instynktów i przekuć coś, co deklarowało się jako kochanie, w nienawiść i obrzydzenie, bo przecież ta dana partnerka została przez nas obsikana jako teren i własność i miała czelność mieć na twarzy spermę kochanka. Jeżeli ktoś jest skłonny do uczuć wyższych i nie jest zwierzęciem to jest w stanie przez to przebrnąć.

      • Zdrada jest właśnie bardziej zwierzęcym instynktem niż uczucie wyższe. Bo jeżeli coś się psuje to w uczuciu wyższym najpierw rozmawiasz i starasz się to naprawic.A nie wskakujesz komuś do łóżka niszcząc świat 2 osobie która może Cię bardzo kochać tylko przez swoje narcystyczne bądź przedmiotowe podejście do 2 osoby zdradzasz.

  1. W pełni się z Tobą zgadzam… Ale czasami, jest to tak trudne. Gdy ktoś chce cię zmienić, i wymienia wszystkie te rzeczy, które mają zostać zmienione. Co z tego że wybaczę,skoro i tak, nigdy nie będę, zbyt dobra. Chyba pora by to skończyć, bo nie wiem czy ten pożar, da się jeszcze ugasić.

  2. Mądre słowa… choć wszystko zależy od pożaru… kto go widzi i jak go widzi. Jeśli widzi tylko jedna strona i reaguje, a druga pozwala na ciąg dalszy pożaru, bo go nie widzi.. to kiepsko to się może skończyć. W końcu pierwsza strona pozwala na samoistne spalenie i wygaszenie.. a druga dopiero się orientuje, że się pali… spostrzegawczość pierwsza klasa. Ale zostają juz tylko zgliszcza. I ta druga strona myśli, że zgliszcza da się uratować. Da się?? Pozdrawiam Was serdecznie :*

  3. świetnie tutaj piszecie… a co jeśli zawodzi wiele razy a my wbrew temu brniemy w to – brniemy i oczekujemy coraz wiecej? wiecej ,,wynagrodzen” udowodnień… co jesli chociaz tkswimy dalej w zwiazku obarcza sie jedna osobe – fatk zranila nas wiele razy, mimo checi poprawy, ale co dalej ?

  4. Super że o tym piszecie. Kiedy myślę że jestem mądry i dojrzały, to piszecie takie coś i skłaniacie mnie jednak do rozważań nad sobą :P Pozdrawiam Serdecznie : )

    • No właśnie ktoś wyżej zadał dobre pytanie jak wybaczyć zdradę i do tego nie wracać? Kiedy to tak cholernie boli. Ja po 8 latach małżeństwa zostałam zdradzona. Mąż był po alkoholu codziennie mówi ze kocha ze nie wyobraża sobie życia bezemnie. A ja codziennie o tym myślę. Mamy dwoje dzieci nie chciałabym aby dzieci wychowywaly się bez ojca. Ale tak bardzo mnie zranil ze nie potrafię mu wybaczyć i nie wiem czy tego wogole chcę.

      • Będziesz pamiętać. Tez zostałem zdradzony lecz dla dzieci tkwie w tym związku. Żona przejrzała na oczy i bardzo żałuję. ..ale to już jest za późno. Była wszystkim i zepsuła to.Staram się żyć normalnie ale to się nie da.Za dużo znaczyło i za dużo z siebie dawałem. Może I gdzieś zawiodłem lecz mogła porozmawiać ze mną .

  5. Co zrobić jeśli były przeprosiny, nie było prośby o wybaczenie a jest śliczny Uraz? On stoi pomiędzy i powoduje, ze nie umiem iść dalej.
    Jak wybaczyć dla siebie, skoro “winny” nie prosi o wybaczenie?
    PS. Kompletnie nie chodzi o zdradę.

  6. Czy męska duma może być na tyle silna, że pomimo przeprosin, próśb o wybaczenie nadal nic? Absolutnie nie chodzi tu o zdradę.

Napisz komentarz