Wypnij się, proszę

13

Gdyby to był przepis na pyszne danie, oznaczyłbym je jako trudne i uzależniające. Głównie dlatego, że dziś opowiem Wam drogie Panie o pewnej niesamowitej możliwości, którą pewnie znacie lub też chciałybyście bliżej poznać, która wiele wymaga, ale potem jeszcze więcej daje.

Wypnij się proszę
Niestety muszę przejść do rzeczy, czyli momentu, gdy Twój Drwal prosi Cię aby się odwróciła i oparła się np. na łokciach lub na stole. Nie musisz robić tego od razu, możesz się z nim trochę podroczyć. Wszystko zależy od tego, z jakim Drwalem masz przyjemność – jednak czasami warto zaryzykować.

Gdy nadejdzie ten moment, w którym odwracasz się do swojego faceta plecami i wypinasz swój tyłek, możesz nabrać wątpliwości, może nawet całkiem uzasadnionych wątpliwości. Tak… to zwierzęca pozycja, Ty nie możesz na niego patrzeć… Uwierz mi, to są drobiazgi. Co dostajesz w zamian? Nic oczywistego… chociaż przepraszam. Dostajesz całkiem oczywistą przyjemność, ale może będziesz musiała o nią troszeczkę zadbać.

Zacznijmy od podstaw, tzn od początku…, a właściwie to zacznijcie – powoli i od początku. Musisz być na to gotowa i musisz chcieć. Drwal może zrobić to lekko na siłę, ale powinien wiedzieć, że chcesz. Przede wszystkim pozwól mu się nacieszyć tym, że się zgodziłaś. To dla faceta naprawdę śliczny widok.

Gdy już się napatrzy, powinien przejść powoli do rzeczy. Na początku pewnie delikatnie, ale obstawiam, że będzie chciał mocniej, ok… przepraszam. Obstawiam, że Ty będziesz chciała mocniej ;)

Czas na kilka pomysłów co dalej, czyli rączka na biodra (jej biodra Drwalu, Appollo z Ciebie żaden, wykaż się ;)) Więc może wziąć Cię za biodra. Nie tylko wziąć, ale chwycić. A właściwie ścisnąć i sam ustawić sobie tempo. To właśnie ten moment, gdy powoli przestajesz kontrolować sytuację. Jeżeli jednak Twój Drwal nie trzyma Cię dobrze i wymykasz mu się, zasugeruj, żeby zrobił to jak facet a nie Drwal w rurkach. Zdenerwowanie czasami pomaga ;) Niech chwyci Cię trochę mocniej… ewentualne siniaki potraktujecie potem jak blizny z pola chwały, może nawet pokażesz koleżankom?… niech zazdroszczą orderów ;)

No dobrze, ile można bawić się w ten sposób –  czas poszaleć, czyli teraz trochę ekstrawagancji. Mamy do wyboru 3 opcje: przyjemną, przyjemniejszą i jeszcze bardziej przyjemną… Jeszcze nie myśl o finale ;)

Wersja przyjemna – pan Drwal kładzie się lekko na Tobie i sięga ręką do Twojej łechtaczki, aby sprawdzić czego nauczył się z lekcji o zabawie samej z sobą. Uwaga – to może być dla Ciebie zabójcze… nawet kilkukrotnie zabójcze. Możesz też zrobić to sama, ale musisz uważać na rozpędzonego Drwala i zbyt długie paznokcie. Tutaj podpowiedź techniczna drogi Drwalu – warto zablokować partnerkę ramieniem np. na wysokości szyi… tak unieruchomiona nie ucieknie Ci, gdy przypadkiem będzie jej któryś raz z kolei za dobrze…

Wersja przyjemniejsza, czyli pełnie unieruchomienie i poddanie. Tutaj zależnie od możliwości i dostępnego sprzętu, Drwal może Cię zablokować np. dociskając do ściany, bardzo przygniatając do łóżka lub naciskając mocno na Twoje plecy… Lepiej się poddaj, nie walcz. Będziesz miała okazję sprawdzić czy masz do czynienia z ultramaratończykiem, czy tylko ze sprintrem. Poza tym to miło jak ktoś pracuje na Twoją przyjemność ;)

White Rvbbit Bardotki

I ostatnia, jeszcze bardziej przyjemna… Tutaj sprawa zaczyna się i kończy (no może nie dosłownie, ale to już kwestia upodobań) na włosach. Opcja raczej dostępna dla Pań z ogonkiem lub warkoczem, aczkolwiek krótkie włosy i mocny chwyt mogą być też interesujące. Gdy masz spięte włosy lub jeszcze lepiej warkocz, który sam w sobie jest bardzo sugestywny w takich momentach… a do tego masz trochę rąbniętego Drwala, to spodziewaj się mocnego chwytu za włosy. Najlepiej gdyby oplótł je wokół dłoni – stąd warkocze są praktyczniejsze. Drwal ma kilka opcji, ale skoncentrujemy się na jednej – mocnym, ale z wyczuciem pociągnięciu Cię za nie i jednoczesnym bardzo mocnym trzymaniem Cię za biodro. Wszystko zależy czy ćwiczyłaś mostki oraz czy masz giętkie plecy. Może boleć… cóż nie wszystko co przyjemne jest tylko słodkie i miękkie ;) Trzymanie za włosy ma jeszcze jedną zaletę. W przypadku, gdy masz do czynienia ze średniodystansowcem, możesz po chwili, dzięki jednemu płynnemu ruchowi zostać odwrócona, a Drwal może pokazać Ci jak smakuje – delikatnie lub całkiem brutalnie – kwestia waszych preferencji… Po wersji brutalnej, może boleć gardło lub migdałki – kolejny czynnik sukcesu i order z pola chwały ;)

Jako bonus, coś dla profesjonalistów (nie róbcie tego sami w domu!!!- albo róbcie i nikomu nie mówcie). Przecież zamiast włosów można użyć szyi… ale ostrożnie, to już wersja nie na pierwszy raz.

Na koniec uwaga techniczna – ta pozycja, przy dużym… Drwalu może być nieprzyjemna dla Ciebie. Drwal może za dużo, za głęboko. Musicie znaleźć wtedy złoty środek, a on nie może się za bardzo rozpędzać lub też ustawiać się pod takim kątem, abyś czuła się bezpiecznie. Rozwiązanie tego problemu pozostawiam waszej wyobraźni – eksperymentujcie! :)

A dla Pań, które trafiły na Drwali bez zwierzęcego instynktu, mam dobrą radę… Jeżeli Twój Drwal nie czuje się z tym komfortowo, zawsze może powiedzieć „nie”. W najgorszym razie skończy się na drobnym zgrzycie lub fochu. W najlepszym będzie to pretekst do rozmowy o waszych wspólnych preferencjach… z drugiej strony, zastanów się nad Drwalem, który nie rozumie Twoich potrzeb.

A więc… wypnij tyłek ;)

Komentarze13 komentarzy

  1. Krótkie włosy wcale nie przeszkadzają-w sumie zależy jak krótkie, ale wtedy najważniesze jest żeby Drwal dobrze „wplótł” dłoń we włosy- na rozłożonych (rozczapierzonych :) ) palcach jak najbliżej głowy- pociągnięcie… i jazda !!! :)

  2. Mój Drwal jest duży i długi, więc gdy próbujemy tą pozycję często czuję lekki ból i mam wrażenie, że nie dam rady, mimo że ja również bardzo ją lubię. Jak sobie radzicie z takimi toporkami? Należy zagryźć zęby i być twardym czy jest na to jakiś sposób?

    • Spróbuj ustawić się pod innym kątem itp. To działa w ten sposób, że im bardziej jesteś wypięta tym głębiej on może wejść więc kombinuj:)

    • Weroniko, bardzo dobrze wiem o czym piszesz :)) zmień lekko pozycję, mi pomaga dosłownie minimalne obniżenie ciała, po prostu kombinuję. Z tym, że na początku powiedz swojemu facetowi, żeby był ostrożny i dopiero, gdy znajdziesz bezbolesny dla Ciebie wariant idźcie na całość. Da się. I nigdy nie rób tego na zasadzie „zacisnąć zęby”, to ma być wasza wspólna przyjemność. Pozdrawiam mocno :*

    • Panna Migotka

      Ja się od jakiegos czasu przekonuje jak ta pozycja jest bosska! Moj Drwal dobrze wie co lubie, pomimo dosc krotkiej znajomosci. Czyta ze mnie jak z ksiazki. Ma dosc spory toporek i fakt czasem boli, ale mnie ten bol i ciagniecie za wlosy, i klapsy nakrecaja jeszcze bardziej chyba :P

  3. Uwielbism to ja, uwielbia to on :) a już najbardziej kiedy domagam się ciągnięcia za włosy, Drwal dosłownie szaleje ze szczęścia 😊

  4. Kilka razy zostalam „rzucona” na warsztat jak poszlam zaniesc mojemu zapracowanemu mezowi kawe czy cos ;-)
    Ale potrafimy tez szybko na pralce :-D

  5. Oj tak,mój drwal ma całkiem spory interes więc czasami jest niezła jazda, ale wystarczy lekko się przesunąć lub nie wypinac za mocno i jest przyjemnie ;)

  6. Malenka wypnij pupe…slodkie słowa ktore slysze,a potem …sama rozkosz…gleboko i ostro …moj drwal jest zajebisty ….przy nim czuje sie spelniona kobieta… :-) sama mysl gdy dotyka i jest we mnie jest cudowne…. kazdej kobiecie zycze takich doznan :-)

  7. DZiewczyny czytam i już mi lepiej, bo mój drwal ma średniego i mi to odpowiada, do tego klapsy w pośladki i ciągniecie za włosy jara Nas tak ze potrafimy szybko skończyć…ale potrafimy długo się tak bawić i wymyślać różne wariacje od tylu i mój Lubi mnie mocno przyciskać do czegoś lub wymiatać w materac lub rozkraczać mocniej nogi….rozkosz niebiańska !!!’
    Polecam każdej kobiecie wypinać tyłek !!!!

Napisz komentarz