Wyprawa… bez majtek

19

To właściwie będzie poradnik dla Pań, jak doprowadzić swoich panów do szaleństwa bardzo prostą, ale wyjątkowo skuteczną operacją… pozbycia się bielizny.

Wiem, że to któryś z kolei wpis wychwalający zalety nieposiadania bielizny w obecności swojego Drwala. Jednak musicie chyba przyznać, że jest to też jedna z bardziej seksownych rzeczy, gdy mimo ładnego stroju, poprawnego zachowania i pozornej pruderyjności, Ty i Twój Drwal macie świadomość, że Twoje majtki są w kieszeni jego marynarki… lub gdziekolwiek, gdzie nie można się ich spodziewać.

Ale zanim osiągniemy tę świadomość, zastanówmy się, jak do tego doszło.

Wyobraź sobie sytuację, że idziesz ze swoim facetem na spacer np. do parku, który o każdej porze roku jest bardzo atrakcyjnym miejscem… Idziecie sobie grzecznie, na ścieżce robi się coraz mniej ludzi, w końcu zostajecie sami. Zupełnie przypadkiem masz na sobie spódniczkę… Zatrzymujesz się, patrzysz na swoje faceta i mówisz „Nie mam na sobie majtek”, a potem patrzysz jak ślicznie opada mu szczęka, jak pojawia się błysk w oku i jak jego myśli przyśpieszają… a krew odpływa.

Wyprawa bez majtek

Innym ciekawym miejscem jest np. dość oczywiste kino – Pani w odpowiednio krótkiej spódnicy (lub długiej z odpowiednim rozcięciem) może nie tylko obejrzeć świetny film, ale też przeżyć dodatkowe emocje, których nie zagwarantuje żaden popcorn lub nachosy… nawet te z ostrym sosem.

Jak? Przede wszystkim warto z tego zrobić niespodziankę. Idziesz bardzo ładna i grzeczna do kina ze swoim facetem. Dzielnie i skromnie udaje Ci się przetrwać proces kupna biletów, a potem prowiantu. Może nawet reklamy. Czekasz, aż światła zupełnie przygasną. Zaczyna się film i wtedy… szepczesz mu do ucha: „Sprawdź, jaka jestem mokra…”. On w lekkim szoku, rozglądając się ostrożnie na boki, kładzie dłoń na Twoim udzie i powoli przesuwa ją do góry. Ty zdejmujesz nogę z nogi… i delikatnie je rozchylasz. Uwierz mi, że ten moment, gdy  Twoje uda zapraszająco rozsuwają się przed jego dłonią spowoduje, że jego toporek będzie już całkiem ostry.

Co dalej? Sposobów jest wiele i wszystko zależy od waszej wyobraźni. Podpowiem dwie opcje:

Wersja 1 – premiera, a kino pełne, że szpilki nie wciśniesz…

Pan siedzi, Pani siedzi, oboje zajadają się kinowymi przysmakami, tylko Pan jakby trochę mniej. Pani po prostu czasami zapomina o jego kolejce, o swojej zresztą też, o ile Pan jest skuteczny. Wracając do Pana – dłoń wsunięta pod spódniczkę Pani, jej nogi rozchylone, ale cały czas w granicach przyzwoitości… Pani stara się nie jęczeć, a to, że coś się z nią dzieje, zdradza tylko płytszy i szybszy oddech… Przy kończeniu radzę uważać na napój, zwłaszcza podawany w papierowych kubkach.

Wersja 2 – mało nas… w tym kinie

Wszystko jak powyżej, przy czym zamiast zabaw palcami, Pan używa swojego toporka… i oczywiście palców, bo to przecież Pani – jako ta bardziej poświęcająca się – przyszła zażywać przyjemności (w końcu kto tu nie wziął majtek – nie? ;) Skromnym i wstydliwym Panion polecam długie spódnice, tym bardziej praktycznym – wersje rozkloszowane. W obu wariantach najlepiej sprawdzają się czarne wersje, chyba że chcecie zaszokować publikę ;) Jak to wygląda? początek jak w wersji powyżej, tyle że w pewnym momencie toporek tak zaczyna uwierać, a Pani tak bardzo niewygodnie jest na jej siedzeniu, że oboje postanawiają coś temu zaradzić. Pani siada na Pana, patrząc na ekran, lekko unosząc się na rękach, tak aby swoim ruchem nie wzbudzać za dużo zainteresowania. W tym czasie Pan ciężko pracuje…

Za tę pozycję można zostać wyrzuconym z kina, gdy traficie na pruderyjne osoby albo mniej znudzoną obsługę… co zresztą też warto przeżyć… polecamy! ;)

Kinowa wersja niegrzeczna…

hmm… temu poświęcę osobny artykuł ;)

Wracając do spacerów po parku… (ale też po lesie, o czym niedługo napiszemy z okazji popularnych w ostatnim czasie grzybobrań) warto zaopatrzyć się w kocyk. Wtedy bardzo miło można skorzystać z pełnej gamy dostępnych przyjemności – od tradycyjnych pozycji leżących, po wersję na pieska ze ślicznie wypiętym tyłkiem Pani, oczywiście pozbawionym uprzednio majteczek… Gdybyście zapomnieli kocyka, zawsze można się oprzeć o drzewo. Pan oczywiście w pierwszym etapie musi poświecić trochę swoje kolana, uklęknąć przed Panią i dokładnie ją wylizać. W zamian za co może liczyć na to, że Pani przytuli się do drzewa, z tyłkiem odpowiednio uniesionym przez szpilki (tak wiem… szpilki i las, sprawdźcie nasz Instagram – można? Można ;) – taki widok jest warty tego, by wcześniej skończyć Panią raz, ewentualnie pięć…

Podsumowując – bądźcie romantyczni – łapcie ostatnie promyki słońca, ale nie dajcie się też zwariować… bądźcie trochę praktyczni… a Twoje majtki niech leżą tam, gdzie leżą.

Komentarze19 komentarzy

  1. Witam,zazdroszczę Wam wszystkim i podziwiam.Niestety Ja nigdy nie doświadczę tych fantastycznych przyjemności.Mimo moich starań moja 37letnia kochana żona jest jak mniszka. I co tutaj począć? Bardzo Ją kocham ale…jak tu żyć?

  2. A mnie ciągle męczy higiena…. wszystko fajnie, miło itp, ale jak sobie pomyślę, że mój drwal miałby mnie dotykać w miejsca intymne bez mycia rąk (żelom antybakteryjnym jakoś nie wierzę ) to całe podniecenie mija… co począć?

  3. Robi się coraz cieplej i w tym roku obiecałam sobie, że wreszcie odważę się na taki podniecający eksperyment. Dziewczyny, a powiedzcie, miałyście kiedyś takie fantazje, aby nie mieć majtek na sobie siedząc na przykład w autobusie albo pociagu naprzeciwko kogoś obcego?

  4. Kino w wersji soft i plener wypróbowane 😉, aczkolwiek niestety istnieje obawa i ryzyko, że ktoś nagra i można zostać chwilową gwiazdą internetu🙁 jeśli ktoś się napatrzeć i zapach się użyć kamerki w smartfonie.

  5. Ehhh, muszę znaleźć swojego Drwala, bo bardzo lubię chadzać bez bielizny, ale obecnie nie mam dla kogo tego robić … Dla siebie to nie przyjemność …

  6. Haha wiadomo, że idzie sie do kina albo na film ;) ja uwielbiam być pieszczona przez cienkie rajstopki ale bez majteczek.

  7. Dziewczyny, a jakie jest wasze zdanie o kinowej wersji niegrzecznej czyli spontanicznym seksie w plenerze takim jak zarośla albo las? Mnie z moim ukochanym bardzo fascynują takie przygody latem. A czasem można się natknąć na przypadkowego podglądacza i to przyznam szczerze bardzo mnie podnieca, czy to normalne? Wy też tak macie?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter