Wytrysk bez orgazmu

46

Pamiętacie mój tekst o głębokim gardle? Przyznałam się wam wtedy, że głębokie gardło jest dla mnie wyzwaniem i mam nadzieję, że dacie mi parę wskazówek. Dziś mogę przez to z czystym sumieniem powiedzieć wam DZIĘKUJĘ, bo jak się okazało w niektórych sprawach warto dzielić się doświadczeniami ;)

Wytrysk bez orgazmu

Tym razem przychodzę do was z zupełnie innym tematem i podobnie jak wtedy liczę na wasze komentarze. Wytrysk bez orgazmu, bo o tym mowa, to zjawisko o jakim wciąż wiemy niewiele (my, czyli ja i Drwal), a po kilku waszych wiadomościach czujemy się bardzo zaintrygowani. Okazuje się bowiem, że wytrysk i orgazm wcale nie są tożsame – czy też raczej: zależne od siebie – i mogą występować zupełnie oddzielnie. Mówiąc wprost: to, że facet miał wytrysk, wcale nie oznacza, że właśnie szczytował.

Dlaczego ten fakt tak nas zaintrygował?

  • Bo okazało się, że nie tylko perwersyjne zabawy są w stanie szczerze nas zaskoczyć, a to, co uznawaliśmy za oczywistość, wcale oczywistością nie jest ;)
  • Bo to jeden z tych tematów, o którym się głośno nie mówi,
  • Bo dotarło do mnie, że faceci też mogą udawać przed nami orgazm!

Wytrysk bez orgazmu należy do problemów, których Panowie po prostu bardzo się wstydzą. Trudno się zresztą temu dziwić. Kilka razy wspominałam wam, że mój kochany Drwal jest długodystansowcem i że ten fakt czasem mnie frustruje. Dlaczego? Dlatego, że uwielbiam pewność, że działam na niego jak narkotyk i że trudno mu wytrzymać, by nie strzelić od razu po wejściu… Gdy więc kochamy się kilka godzin, a on zamiast kończyć woli dać mi serię minetkowych orgazmów, zaczynam czuć lekką presję – czy na pewno wszystko jest ze mną w porządku? Wtedy wystarczy mój lekki grymas twarzy, a Drwal już wie, co zaprząta moje myśli i w spektakularny sposób rozwiewa moje wątpliwości ;) Pamiętając jednak o tym, jak ważne jest dla mnie jego skończenie i jak bardzo On zdaje sobie z tego sprawę, nietrudno mi wyobrazić sobie jak wstydliwym problemem może być wytrysk bez orgazmu. Powiedzieć jej? Udawać, że wszystko w porządku? Martwić się? Czy uznać to za nieistotny incydent? Przypuszczam, że większość Panów decyduje się na udawanie, a następnie zamartwianie zaistniałą sytuacją. Nie chcą zranić swoich partnerek, a przy tym wstydzą się przyznać do swojej męskiej porażki, więc grają w grę pod tytułem: zobaczymy co będzie dalej. No właśnie:

Co dalej?

Dalej może być… różnie. Może okazać się, że brak orgazmu jest rzeczywiście chwilową zaburzeniem, spowodowanym jakimkolwiek z czynników mieszających naszych seksualne życie – stresem, rewolucją w diecie, niektórymi lekami, chorobą lub zwykłym zmęczeniem. W takim przypadku jest to naprawdę incydent, ustępujący wtedy, gdy wszystko w organizmie – a bardzo często także w głowie – się unormuje.

Jeśli jednak wytrysk bez orgazmu staje się stałą częścią łóżkowego życia, nie można tego lekceważyć i warto po prostu pójść do specjalisty – zwłaszcza, jeśli zdarzają się z kobietą, a ustępują przy masturbacji. Wiem, że wybranie się do lekarza (urologa lub seksuologa) brzmi dla większości Panów jak wyrok, ale uwierzcie mi – nie takie rzeczy oni w swoim życiu oglądali i nie z takich problemów wyciągali pacjentów ;) Lepiej przeżyć pięć minut wstydu, zrobić komplet badań i znaleźć rozwiązanie, niż niepotrzebnie osiwieć z powodu braku orgazmu.

Powiedzieć czy nie powiedzieć swojej Pani?

Oczywiście powiedzieć. Chyba, że nie darzysz swojej Pani zaufaniem i masz realne obawy, że prędzej Cię wyśmieje, niż pomoże – no ale wtedy oprócz wizyty u urologa sugeruję także zmianę partnerki ;) Mam taką swoją teorię, że wstydliwe problemy zbliżają bardziej niż porządny seks, bo doskonale pokazują jak silna jest więź łącząca dwoje ludzi. Chciałbyś, żeby Twoja Pani udawała przed Tobą kosmiczne orgazmy? Czy może wolałbyś, żeby szczerze powiedziała, że choć bardzo się stara i jest jej z Tobą dobrze, z jakiegoś powodu nie może skończyć… i chciałaby popróbować bardziej? No właśnie. My też myślimy w ten sposób. My też kochamy was kruchych, bezbronnych i nie do końca zadowolonych z figli, jakie płata wam czasem ciało. My też chcemy wiedzieć, że jesteście z nami na dobre i na złe, nawet jeśli to złe oznacza chwilowe problemy z erekcją lub orgazmem ;)

A co poza tym? Mam nadzieję, że tym razem to wy nam powiecie. Macie na koncie takie doświadczenia? Rady? Wskazówki? Czekamy! :)

Komentarze46 komentarzy

  1. Zastanawiam się Droga Alicjo i Drwalu jak się zabezpieczacie? Macie pewność,? – nie mowie tylko o zaufaniu, bo to podstawa. jednak… seks jest przyjemny i to bardzo ;) ale nie trzeba od razu mieć bejbika, który wszystko zmieni :(.. No a wiadomo, że wpadki się zdarzają….

      • Alicja

        Wiktorio, antykoncepcja to bardzo indywidualna sprawa i jeśli chcesz dobrać najlepszą dla siebie, to po prostu skonsultuj to ze swoim ginekologiem. Najbardziej pewna i wygodna – dla mnie – jest antykoncepcja hormonalna, ale bez odpowiednich badań nawet z nią nie zaczynaj, bo szkoda zdrowia.

      • na szczęście niezbyt często, ponieważ stwierdził, że ten orgazm jest mniej intensywny, niż ten z wytryskiem.
        ale myślę, że to kwestia tego, że nauczył się to kontrolować i powstrzymuje wytrysk w nieskończoność, potem takie są efekty ;)

    • Mój również, pamiętam jego wzrok za pierwszym razem kiedy mu się to przytrafiło – totalne niezrozumienie sytuacji hah! Pewnie ja wyglądam jeszcze dziwnej, i w sumie to sądziłam że zrobiłam coś nie tak i trafiłam na faceta który usiłuje udawać orgazm żebym tylko przestała! Zdarza nam się to teraz kilka razy w miesiącu ale tylko i wyłącznie przy lodziku… (?) A ostatnio nauczył się nowej sztuczki i może dość dwa razy pod rząd, nie przerywając zabawy oczywiście. Och strasznie go kocham :]

  2. a moglibyscie zrobic artykuł co robić jak kobieta nie dochodzi ?… tylko że nie wiem co moglibyscie tam napisac, probowalam wielu rzeczy i nie za bardzo .
    poza tym to od 3 miesiecy mój mezczyzna dotknął mnie może ze 3 razy i jest mi bardzo przykro jak czytam te wszystkie posty o tym jaki macie wspaniały seks. zazdroszczę..:( Mówiłam mu że tego potrzebuję ale on nic sobie z tego nie robi. głupio mi tak nalegać czy to kobiecie przystoi ??

    • A może zmień partnera albo po prostu to gej.
      Kusiłaś, wabiłaś.. jeśli tak mialabym ppwazne powody do zastanowienia, jesli nie macie lat po 60 to do cholery seks jest w zyciu potrzebny , pozniej mozna tylko sie glaskac i dotykac raz na 3miesiace,

    • Alicja

      Maju, ale ogólnie masz problemy z orgazmem czy tylko podczas seksu ze swoim facetem? Jak jest przy masturbacji?
      A co do drugiego problemu… jeśli chcesz opowiedz coś więcej, tu, na fejsbuku lub przez maila :)

      • Ech, nie chcę Ci głowy zawracać Alicjo. Nikomu zresztą. Tyle tylko, że 10 miesięcy temu było wszystko okej, a od tych trzech nic. Często robię mu loda na zachete moze ale po tym po prostu zapina rozporek i to wszystko. Nie wiem, nie przytylam, dbam o siebie.. a i mamy po 25 lat. Nie po 60. tym bardziej mnie to martwi … mial dziewczyne 5 lat i opowiadal mi ze chcial duzo ale ona nie chciala, a teraz wychodzi na to ze jak ja chce to jemu juz sie nie chce ??? ostatnio slyszlalam nawet tekst o rutynie. ale tez mowil mi ze bardzo mu sie podoba nasz seks. juz nie wiem co mam robic, czuje sie nieatrakcyjna dla niego mimo ze mowi ze jestem i ze nic sie nie zmienilo .
        a co do masturbacji to odkad musze sobie jakos z tym radzic to dochodze, ale z partnerem bardzo rzadko(raz na miesiac to mozecie sobie wyobrazic ile dochodze)

        • Alicja

          Maju, ta strona jest po to, żeby sobie pomagać, więc nie zawracasz nikomu głowy. To co piszesz jest bardzo niepokojące. Próbowałaś z nim porozmawiać, tak szczerze i delikatnie, czy wszystko między wami jest ok? Tak poza łóżkiem. Może zrezygnuj też na jakiś czas z tych lodów? Przecież w związku nie chodzi o to, żeby dogadzać tylko jednej stronie…

          • znaczy to tez nie jest moze tak ze non stop mu je robie,napewno nie rzucam sie od razu jak tylko go widze. tylko np czasami ze mna flirtuje tak dobitnie, chyba nie jestem na tyle glupia zeby nie poznac jak flirtuje:( wiec ja wtedy tak jakos nie wiem, proboje go zachecic, a ze lubie lody to sie uda a on tak jakos nie wiem … nie wiem. smutno mi. nic nie robi a potem znowu slysze gadke ze on by chial to i tamto mi zrobic (MI zrobic!nie brzmi to egoistycznie..!!). to czemu nie robi? probowalam rozmawiac ale on nie za bardzo jest do tego,nawet dzis probowalam i skonczylo sie troche zdawkowym ze jak sie zobaczymy to wtedy.nie wiem czemu flirtuje a przyjdzie co do czego to nie chce??on z tych co to wszystko ukrywaja w sobie:( mowi ze jest chory.teraz jest przeziebiony akurat dlatego chcialam z nim pogadac bo wiem ze nic z tego(chcialam calkowicie neutralnego ‚otoczenia’przezs tel bo nie ma jak sie zobaczyc no bo chory….) ale przeciez mowie mu ze nie jest chory3 miesiace?? to nic. jakos uciekla mu odpowiedź na to. a ja czuje jak usycham. nie chcialabym zeby mi to zaczelobyc kompletnie obojetne …

        • Maju, a jak wygląda wasze codzienne życie ? Pytam , bo znam tą historię ze swojego życia. Byłam z facetem 5 lat. Przez pierwsze dwa lata najchętniej nie wychodzili byśmy z łóżka. .kochaliśmy się jak te przysłowiowe króliki. Później zaczęło to schodzić na drugi plan. A ostatnie dwa lata pomimo moich starań (kolacyjki, świece, winko , seksowna bielizna ) przestalismy uprawiać sex prawie całkowicie. Podkresle tu , że bardzo kochałam swojego partnera i nie poddawałam się . On w dzień (tak jak i u Ciebie ) mówił ze ma na mnie ochotę , a jak przychodziło co do czego .. no to..w sumie do niczego nie dochodziło. Niestety po jakimś czasie powiedział mi , że po prostu już mu się nie podobam. . Zaczęło się gardzenie moja osoba, wręcz pomiatanie. Niestety ja tego nie widziałam i pozwalalam sobie na to. . Popadlam w depresję, nie wychodziłam do ludzi. . Dlaczego Ci o tym mówię ? Bo chciałbym, żebyś była bardziej spostrzegawcza ode mnie. Widzę , że również jesteś wrażliwą osoba, a w dodatku bardzo młodą i jeśli coś cię niszczy , a takie coś bardzo niszczy , skończ to. Mi w podjęciu decyzji pomogła przyjaciółka. I teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że było warto. Niestety do rozstania zbierałam się zbyt długo i trzy lata zmarnował am na ryczenie w poduszkę. Ale stało się..wyprowadzilam się do rodziców. Troszkę pocierpialam… Później poznałam cudownego faceta (z którym seks jest taki, jakiego w życiu nie miałam ) . Dba o mnie jak nikt inny, w każdym jego spojrzeniu czuje miłość, namiętność, pożądanie. Nawet teraz , kiedy jestem z nim w ciąży i przytyłam 6 kilo , a to dopiero połowa; ) .

          Co chce ci przez to powiedzieć? Pamiętaj , że życie masz jedno i nie pozwól sobie być nieszczesliwą. . Wszystko zależy od Ciebie. A nie oszukujmy się sex do szczęścia jest potrzebny. .

          Maja

    • Też byłabym zainteresowana artykułem na temat braku kobiecego orgamu mimo,gry wstepnej i podniecenia.
      Mam ten problem,ze miałam orgazm w zyciu tylko z jednym meżczyzna co może wydawać się niewiarygodne.Teraz wogóle nie mogę osiągnąc orgazmu.Nie wiem czemu tak się dzieje.Nawet kiedy jestem blisko to jednak sie nie udaje.

      • Mam podobny problem… będąc w 3 letnim związku (z byłym) partnerem tylko raz miałam orgazm… jeśli chodzi o masturbację łechtaczkową mam je zawsze. Nie wiem z czego to wynika,nie raz udawałam, że dostałam orgazm a tu klapa… wiem oszukiwałam go, ale nie chciałam by wiedział, że mam ze sobą problem.. Alicjo może coś napiszesz na ten temat?

    • Maja- współczuję i zarazem rozumiem, ponieważ mam taki sam problem. Rozmawiałam wiele razy ze swoim na te tematy, wiadomo każdy ma swoje potrzeby i chce je zaspokoić, a ciągle słyszę wymówki bądź stwarzanie sytuacji, w których nawet mnie się odechce (np. kłótnie) :( Przez pierwsze lata związku seks był cudowny, a teraz nawet jeśli próbuję go czymś zaskoczyć to odczuwam, że to tak na odwal się…. Macie może takie doświadczenia?

      • Ooo tak. Przed zajściem w ciążę sex był często, ale inicjowany głównie przeze mnie. teraz syn ma 8 lat i od porodu było coraz gorzej. Niby mowi ze jestem atrakcyjna ale sex byl coraz rzadszy, jakby od niechcenie. Później były wyscigi- kto pierwszy dojdzie. Co sie staralam go zaskoczyc to zostawalam szybko skrocona (np. W tych ponczochach wygladasz jak stara baba). Wiecznie zmęczony. Na koniec nawet zamykanie oczu i wyścigi nie pomogły. Pomijam fakt częstych, spokojnych rozmów, żeby ogarnąć temat. Rozstalismy się rok temu i choć mówił że nigdy nie odejdzie był dość zadowolony z zaistniałej sytuacji i szybko odnalazł się w niej. może czasem warto pomyśleć o sobie i zmieni coś… W życiu? :)

    • Może to głupio zabrzmi i nie takiej odpowiedzi się spodziewasz ale. .. kup sobie wibrator ;) mówię tu całkowicie poważnie. Zadaniem tej małej zabawki nie będzie zastąpienie partnera a raczej nauczenie się orgazmu przez Twój organizm. Możecie go wykorzystywać razem, jako element gry wstępnej albo czegoś na zasadzie „panie przodem”,najpierw Twój orgazm a później jego.

  3. Czasem poprostu kobieta nie pociąga już tak jak kiedyś i jest to przykre ale trzeba urozmaicać zabawy. Mi pomagało jak przy zbliżającym się wytrysku odkladalem to jak najdłużej. Przy obecnej partnerce zdarzają mi się orgazmy że paraliżuje mnie i spinają się wszystkie mięśnie. Czasem jak jestem bardzo podniecony a dzięki niej tak jest to mam orgazm bez wytrysku a drugi przy wytrysku ale wtedy to klękajcie narody. Może to przez to ze jestem zakochany jak gówniarz. Pozdrawiam :)

  4. Ja tez wam zazdroszczę … Moj maz zawsze mnie pyta czy było mi dobrze a ja sie zastanawiam czy jemu było dobrze ze mnie pyta…

    • Alicja

      Rose – zapytaj go, czy naprawdę musi pytać:) Mój Drwal na początku też pytał, a teraz zna mnie tak dobrze, że pytać już nie musi :)

  5. Ciekawy artykuł – znając nieśmiałość i podatność na stres w kwestiach łóżkowych swojego Drwala, zapytam się, czy kiedykolwiek miał takie sytuacje. A jest to możliwe, właśnie przez to, że w sytuacjach intymnych zazwyczaj jest przestraszony i dość niezgrabny. Na pewno sam z siebie nie uświadomiłby mnie o wytryskach bez orgazmu, więc dzięki! :) na Waszej stronce szukam porad i inspiracji, jak otworzyć go w kwestiach łóżkowych. Co, btw, idzie mi dość powoli i opornie, bo próbuję już 3 lata, lecz pamiętam, że nie od razu Kraków zbudowano! I tak jest lepiej, niż przed rokiem czy dwoma laty :)

  6. Wydaje mi się, że będąc w związku to jak się z kimś jest to zawsze a nie tylko jak jest dobrze, i chyba jest od tego żeby wspierać a nie być źródłem wstydu, problemu ? a jak trzeba wepchnąć do gabinetu i zaryglować drzwi ;) . Mam nadzieję, że w razie jakiś problemów, to mi powie, obiecaliśmy sobie szczerość więc na to liczę, co wyłapie to wyłapie, poza tym, że mówi ‚dzisiaj wcześniej wrócę do domu’ i ciężko mu to idzie to kończy się brak szczerości mam nadzieję

  7. wybaczcie mój kolokwializm, nie chce nikogo zranić, ale sytuacja, gdzie facet w związku od takiego czasu odmawia seksu każde mi sugerować, że kogoś ma na boku. Nie jestem przewrazliwiona, ale to nie do pomyślenia! Gdyby to były problemy, stres, choroba, przemęczenie – ok, rozumiemy, ale raczej byś o nich wiedziała, a jeśli nie jest szczery, to związek nie ma sensu. Dlaczego Maju masz się poświęcać dla kogoś, kto tego nie dostrzega, nie docenia? Porozmawiaj raz jeszcze z partnerem i przemyśl. chyba nie masz zamiaru do końca życia robić lodów bez wzajemności? :)

    • I tutaj się nie zgodzę… ja ze swoim Partnerem jestem od kilu ładnych, długich lat, wcześniej piękny, cudowny i namiętny seks (zabawy, przebieranki po prostu poznawanie siebie) itd. dodam, że nie jesteśmy „dziadkami” (30/35lat). W pewnym momencie coś się zmieniło… Partner wciąż powtarzał jak mu się podobam, dotykał, całował ale… do zbliżeń już nie dochodziło… wręcz z jego strony unikanie sytuacji intymnych, tłumaczenie, wymówki… pierwsza moja myśl? zdrada, ma kogoś na boku… potem nawet i obwinianie siebie… – może już go nie kręcę, nie podobam się… Jakiś czas trwaliśmy w takiej patowej sytuacji aż do momentu, kiedy pękłam… Krzyczałam, zarzucałam ciągłe kłamstwa, płakałam itd. aż do momentu kiedy podczas jednej z tych kłótni nie zobaczyłam jego łez… wtedy i on pękł, płakał i opowiedział jaki ma od jakiegoś czasu problem… brak erekcji, brak ochoty, brak potrzeb związanych ze zbliżeniem… (dodam, ze kiedyś codziennie ćwiczył – siłownia, wysiłek aż doznał kontuzji – operacja kręgosłupa, leczenie, rezygnacja z siłowni i pozostało tylko leżenie w domu przed tv) i choć zawsze mówiliśmy sobie o wszystkim to w tej kwestii jak sam mówi starał się przeciągnąć „ta rozmowę'” jak najdłuższej, gdyż się bał… że mnie straci… do dziś jesteśmy razem i walczymy! Co prawda to nie jest i nie było łatwe… ani dla niego ani dla mnie… padło w złości wiele przykrych słów, dwa seks jest mega ważny, ja mam potrzeby on nie… choć stara się zaspokajać moje (rzadko bo rzadko ale stara się dla mnie), nie ukrywam, że ja także czuje się mniej zauważona choć on stara się wciąż okazywać mi jak może, ze dla niego wciąż jestem piękna i atrakcyjna… Fakt, o namiętnych, długich nocach niestety możemy jak narazie pomarzyć ale… wiemy, ze mamy siebie i ze razem to przetrwamy! Wizyty u specjalistów, szczerze rozmowy, i… dodam, ze to przytulanie i głaskanie też dużo daje… nie zastąpi zbliżeń ale pokazuje, ze mimo iż chwilowo jest źle… ta druga osoba, jest i wciąż kocha…

      Kobietki rozmawiajcie, Mężczyźni mówcie Nam prawdę! Bo naparwde nie zawsze „zachwianie” w sprawach łóżkowych oznacza od razu skok w bok i zdradę… Pozdrawiam Was cieplutko!

  8. Każdy Drwal wie, kiedy przestać by dalej było tak samo. Kobieta też tak ma. Jeśli Drwal jest długodystansowcem to powinnyśmy się cieszyć, ze chce z nami jak najdłuzej, nie z nami jest cos nie tak drogie Kobiety ;) facet po prostu nas pragnie na jak najdluzej ;)

  9. Mojemu Drwalowi chyb kiedyś kilka razy zdarzył się orgazm bez wytrysku (mam nadzieje, że to był orgazm, a nie udawanki, żeby w końcu skończyć i nie zrobić mi „przykrości”), ale to zazwyczaj drugim razem, kiedy nie zdążył się jeszcze do końca zregenerować po pierwszym, a wiem, że potrzebuje na to trochę czasu.
    Co do mojego orgazmu – uwielbiam nasz seks i to, jak się kochamy, ale prawdziwe orgazmy mam baaaardzo rzadko, a takie już całkiem mega trzęsienie ziemi chyba jeszcze nadal przede mną (mam nadzieję). Mimo to nie powiedziałam o tym mojemu chłopakowi, on wie, że jest mi z nim najlepiej na świecie i może to dziwnie zabrzmi, ale orgazm to nie jest najważniejsza rzecz, o której myślę idąc z nim do łóżka. Wiem, ze mam ogólne problemy, żeby dojść, nawet jeśli sama próbuję – nie do końca jestem pewna, czy to co czuję to „TO”. Sądząc po opiniach dziewczyn, które tutaj czasem się odzywają i po opisie Twoich Alicjo doświadczeń, myślę, że chyba nigdy jeszcze czegoś takiego nie doświadczyłam (mam 24 lata i jestem z jednym facetem o 6 lat). Pewnie pomyślicie że to wyjątkowo smutne, ale ja zwyczajnie nauczyłam się z tym żyć i czerpać mega przyjemność z sexu, mimo braku orgazmów a’la Anastazja Grey ;)

    Pytanie trochę z innej beczki – próbowałam zmienić ów stan i namówić mojego chłopaka na to, żeby kupił mi wibrator, ale on podchodzi to tego pomysłu baaaardzo opornie… Próbowałam dawać mu pewne sugestie,w końcu zaczęłam mówić wprost. Myślę, że to bardzo wzbogaciłoby moje orgazmowe doświadczenia. Jak mam go przekonać, żebyśmy jednak spróbowali? Dodam, że on chyba trochę boi się, że ja myślę, że on nie daje rady i chce go zastąpić elektryczną zabawką… Co oczywiście nie jest prawdą – chciałabym po prostu spróbować czegoś nowego, a jeśli przy okazji miałabym fajny orgazm, to tym lepiej, nie? :)

      • Urodziny za kilka dni – czyli postawić go przed faktem dokonanym? nie chciałabym robić z tego tajemnicy tylko wspólny użytek… :D

      • Ciekawe co byś zrobiła jak by twój facet miał też takie małe tajemnicę przed tobą i by sobie kupił Np. gumową lale albo jakąś inną zabawkę ;)

        • Biorąc pod uwagę że ja mogę uprawiać sex 3 z dziennie, a on 3x w roku zapewne bym się zdziwiła… ale skoro potrzebuje ;) A gdyby to miało zwiększyć jego libido to sama dmuchalabym mu tą lalkę ;)

    • Czytam Twoj komentarz i jakbym czytala o sobie. Jestem ze swoim 6 lat mam 23 lata orgazm mialam zaledwie kilka razy z kolei z ex mialam nieziemski sex… Nie wiem od czego to zalezy kocham go ale chcialabym w koncu miec orgazmy czesciej niz raz na kilka miesiecy… Owszem stara sie w kazdy sposob by mnie zaspokoic gra wstepna rowniez jest dluga i namietna stara sie jak moze, jedak praktycznie kazdy jeden orgazm jest udawany.. Nie chce go zalamywac tym, badzmy szczerzy to bylby jak lisc w policzek i ponizenie a tego chce uniknac…

    • Ja nie mam tego problemu. Mój facet jest bardzo otwarty na zabawy, zabawki itp. Sam często proponuje ciekawe opcje. Ale to pewnie dlatego że oboje lubimy eksperymentować. W tym roku na urodziny dostałam od niego wibrator po tym jak zażartował że bardzo mi się przyda jak on wyjedzie. Bo niestety żyjemy w związku na odległość jak na razie… I powiem Ci że to była świetna decyzja. I jak mamy siebie to i tak używamy mojego przyjaciela do zabawy. Co do orgazmow też miewalam problemy. Bylo mi bardzo ciężko. Nie bylo problemu z orgazmem łechtaczkowym i nadal nie ma. Ale pochwowy długo był dla mnie mitem… Z moim obecnym partnerem jestem rok i caly czas sie siebie uczymy ale nie bede ukrywać ze nawet mitu juz udalo nam sie dosiegnac. Chodź nie będę ściemniać że za każdym razem mam ten orgazm… Praktycznie zawsze osiągam łechtaczkowy dosyć często łączony i to chyba ten najbardziej lubie i daje mi najwiecej rozkoszy… A ten dla mnie mityczny kiedyś nadal pozostaje prawie nie osiągalny bez wsparcia… Ale faktem jest ze mięśnie keglla naprawdę działają cuda. Dlatego regularnie je ćwiczę. I ja uzywam do tego wibratora… Myślę że dasz radę przekonać twojego Pana do tej zabawki. Bo pamiętajcie lepszy sztuczny penis niż obcy… A zdarzają sie momenty w ktorych nie marzysz o niczym innym tylko o tym zeby fizycznie bylo Ci dobrze a jego nie ma w zasięgu ręki…. Wibrator nigdy nie zastąpi zbliżenia z partnerem bo Cię nie przytuli nie pocałuje nie ma tego ciepła płynącego ze zbliżenia, ale w sytuacji kryzysowej moze dac namiastkę fizycznych doznań które po prostu sa potrzebne…. Może w ten sposób spróbujcie do tego podejść. Pozdrawiam

  10. Nie chcę źle doradzać i nie wiem jakim jest typem człowieka, ale miło jest czasem zrobić sobie samemu prezent :) A jak już wibrator będzie w domu, może przestanie się wydawac Twojemy partnerowi taki straszny ;)

  11. A co jeśli często jest odwrotnie? orgazm bez wytrysku? czasem się zastanawiam, czy wszystko jest w porządku, czy to ma prawo się zdarzać. Nie znam się, bo to mój jedyny mężczyzna więc nie mam porównania z innymi. Kochamy się długo, czuję że już jest blisko bo znam jego reakcje, później wygląda na to, jakby trysnął, czyli powolniejsze, gwałtowne ruchy i koniec, jestem przekonana że się spuścił a tu.. nic. Dziwna sytuacja i za bardzo nie wiem czy mam się martwić czy to normalne od czasu do czasu. Robimy to codziennie, on jest raczej długodystansowcem (z wyboru – jak to mówi – nawet nie wiesz ile mnie kosztuje, żeby nie trysnąć w pierwszej sekundzie gdy w tobie jestem). Może jego organizm tak się przyzwyczaił do tego przedłużania stosunku że nie zawsze się spuszcza? hmmm…

  12. Z nowym partnerem jestem od 1,5 roku. Podczas sexu oboje przechodzimy trzęsienie ziemi. Ostatnio zdecydowaliśmy się na sex analny. Niestety nie szczytowałam choć było bardzo przyjemnie, a kochanie moje miało wytrysk bez orgazmu. Nigdy wcześniej nie było takiego problemu. Czy to może mieć coś wspólnego z ,,nowością,, w sprawach łóżkowych?

  13. To może ja się wypowiem, bo niejednokrotnie doświadczyłem….
    Uprzedzam, że nie czytałem poprzednich komentarzy, więc może to już powiedział.

    Czym jest wytrysk bez orgazmu…. z mojej perspektywy taki wytrysk powodowany był znikomym podnieceniem lub nawet jego brakiem, a sam wytrysk to zwykłe mechaniczne dojście, bez uniesienia, podniecenia – orgazmu właśnie, często również po alkoholu.

    Nie wiem co tu więcej pisać…
    Orgazm bierze się z głowy, a wytrysk z lędźwi – tak bym to zakończył

    Pozdro

  14. Ja mam na koncie orgazm bez wytrysku i bez dotykania penisa mojego chłopaka :D myślę, że jest się czym chwalić :P
    Ja – Kamasutra
    1 – 0
    👿

  15. Czytam wasze komentarze i jestem zdruzgotana. Ja mam ponad 30 lat zawsze w zwiazku i przez całe życie miałam tylko 2 orgazmy pochwowe i to z obecnym partnerem. W tym roku bzykaliśmy się tylko 1 raz. Niby miłość jest najważniejsza,ale niezaspokojona kobieta to coś strasznego.

  16. Witam serdecznie. Z zaciekawieniem czytam wszystkie wasze komentarze i powiem wam że muszę zapytac i mojego męża o te orgazmy bez wytrysków i wytryski bez orgazmów, zaciekawiliście mnie :) A jeśli chodzi o sex to jesteśmy ze sobą lat już kilkanaście i mieliśmy różne wzloty i upadki (wiadomo ludzie są tylko ludźmi ) ale mimo tego czasu mój facet nie wyobraża sobie żeby się odemnie trzymać z daleka dłużej niż 2 dni ;) zawsze ma na mnie chrapkę, a jak dodam do tego jakąś sexi bieliznę i pończoszki to oczy mu wychodzą na wierzch , myślę że poprostu ludziom potrzebna jest odrobina czegoś nowego , jakieś chociaż delikatne urozmaicenia żeby podtrzymać ten żar w związku, faceci nie lubią rutyny.. trzeba ich czasem zaskakiwać…a oszaleją na naszym punkcie..pozdrawiam kobietki :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter