Zaczynać wszystko od nowa

13

Zaczynanie od nowa może mieć wiele twarzy. Możesz obudzić się na życiowym zakręcie, spojrzeć w tył i zdać sobie sprawę, że to, co jeszcze wczoraj było Twoim wszystkim, właśnie odeszło bezpowrotnie. Możesz przeżyć bolesne rozczarowanie tym, kto miał stać u Twego boku na dobre i na złe, a zamiast tego wystraszył się monogamii, pokazał swoją mniej ludzką twarz lub w najlepszym wypadku – okazał się zwykłą pomyłką. Możesz także przeżywać kryzys w związku, w którym miejsce namiętności zajęła obojętność. Budzisz się więc, patrzysz na zgliszcza za sobą i choć nie masz żadnego planu, musisz zacząć od nowa. Tylko jak to zrobić, by tym razem się udało?

Te pytania powracają w waszych mailach i chyba pora stawić im wspólnie czoła. Napisać najprostszą receptę, by każdy mógł po nią sięgnąć. Nie jesteśmy ekspertami od rozstań, nie musimy się z nimi już mierzyć, jednak wiemy, że los jest przewrotny – i że lepiej się z nim nie ścigać.

Recepta brzmi więc: cokolwiek z Miłością zaczynasz, nie rób tego za szybko. Bo w głębi serca chcemy szybko. Gdy raz zaznało się szczęścia i namiastki stabilizacji, chce się z miejsca wiedzieć, czy nasze staranie ma sens. Czy nasz związek da się naprawić, czy to może strata kolejnych tygodni czy miesięcy. Czy nowy facet jest warty zachodu, czy lepiej z miejsca odpuścić i szukać kolejnego. Czy będzie dobrym ojcem i czy też chciałby mieć czwórkę dzieci. Chcemy wiedzieć natychmiast i natychmiast mieć namacalne efekty. Pewność, że tym razem się uda.

Zaczynać wszystko od nowa

Gdy zaczynaliśmy nasz związek, Drwal nauczył mnie jednej zasady: „niech płynie”. Nie przyspieszaj niczego, nie planuj – mówił mi – pozwól, by życie płynęło. I choć chciałam wszystkiego natychmiast, choć najchętniej bym się jemu oświadczyła, choć marzyłam o wspólnej przyszłości, pozwoliłam, by życie płynęło. W podskokach biegałam więc  na nasze randki, ale z głowy wyrzuciłam wizję urządzania wspólnego mieszkania. Patrzyłam na cudne zmarszczki wokół oczu Drwala, takie jakie ma pewnie każdy dorosły facet i jakich nie zauważa nikt, poza zakochaną w nim na zabój kobietą – ale nie wybiegałam w przyszłość pełną dzieci, obowiązków, kredytów. Chłonęłam jego opowieści, ale nie sprawdzałam chorób w rodzinie. Rozmawialiśmy dniami, nocami, o rzeczach ważnych i błahych, najlepszych i najgorszych, dając drugiej osobie tyle, ile w danej chwili mogliśmy i chcieliśmy. Czas płynął, życie płynęło, a my po prostu wsiedliśmy na jedną łódkę i pozwalaliśmy się nieść magicznym nurtem, nie przyspieszając, nie walcząc, nie wiosłując.

Dziś, gdy po tylu latach zdarzają nam się małe kryzysy – i gdy myślimy nawet, że za moment się pozabijamy, bierzemy głęboki oddech i… zaczynamy od nowa. Powoli, małymi krokami, jak wtedy gdy pierwszy raz popatrzyliśmy sobie prosto w oczy. Bierzemy się za ręce i w milczeniu idziemy przed siebie, po drodze pokazując sobie małe kwiatki, nowe budynki w naszych dawnych miejscach, plakaty filmów, na które przecież można pójść. Rozmawiamy ze sobą jak obcy kochankowie, którzy będąc blisko siebie mają jeszcze tyle do odkrycia. Potem idziemy na randkę, a właściwie się na nią umawiamy. On wychodzi wcześniej, bym mogła przygotować się w samotności, bym poczuła dreszcz podniecenia przy wciąganiu nowej bielizny. Dreszcz, który uleciał na moment i który znowu do nas powraca. Czuję jak łomocze mi serce, gdy idę w jego kierunku. On stoi odwrócony przy barze, nie wiedząc, że już się skradam, że mam na sobie tę jedyną sukienkę, w której wiele lat temu zostałam jego Alicją. Jeszcze nie wie, że za moment się odwróci, zobaczy iskry w moich oczach, będzie flirtował ze mną cały wieczór, a potem zaśnie w moich ramionach. Świat wróci na swoje miejsce, a On znowu powie: tęskniłem.

Czasem trzeba przestać być poważnym architektem, projektującym życie z najdrobniejszymi szczegółami. Zamiast tego trzeba zacząć żyć, zapomnieć o ryzyku porażki, nie wybiegać za daleko w przyszłość i uwierzyć, że tym razem się uda. Zwolnić i wziąć głęboki oddech. Trzeba zacząć Miłość od nowa.

Komentarze13 komentarzy

  1. „Czasem trzeba przestać być poważnym architektem, projektującym życie z najdrobniejszymi szczegółami. Zamiast tego trzeba zacząć żyć, zapomnieć o ryzyku porażki, nie wybiegać za daleko w przyszłość i uwierzyć, że tym razem się uda. Zwolnić i wziąć głęboki oddech. Trzeba zacząć Miłość od nowa.”
    WOW
    Pięknie napisane. I to jest dokładnie to coś, co potrzebowałam ‚usłyszeć’. Dzięki Alicjo <3

  2. Kiedyś to przeżyłam, dokładnie jak to napisałaś. Dziękuję za ten powrót do wspomnień, za to ciepło które poczułam. Nigdy do tego nie wrócę, ale to była piękna historia, piękny kawałek mojego życia i mnie. Dobranoc

  3. Związek mojego Drwala i mój jest nieco skomplikowany… ale wiem, że mieliśmy ogromne szczęście odnajdując siebie, łączy nas magia. Nie wierzyłam, że w realnym świecie jest możliwe takie „czucie”.
    Początkowo nie sądziłam, że może z tego coś wyjść. Po pewnym czasie powiedział – „nie przyspieszajmy niczego, ale też nie spowalniajmy”, chyba bardziej do sobie niż do mnie :) , bo ja byłam gotowa raczej wrzucić wsteczny, a co dopiero przyspieszyć.
    A obecnie choć dzieli nas odległość, jest ze mną blisko jak nikt dotąd… posłużę się słowami piosenki Hey „…syjamsko Cię czuję i lgnę…”.
    PS. Dziękujemy Wam za Was, uwielbiamy Was czytać :)

    • Dziękuję Ci Mgiełko, że jesteś.
      Mamy jeszcze jedno powiedzenie:
      „Nie oczekuj niczego, spodziewaj się wszystkiego”
      Oczywiście moja Kocica przerobiła je po swojemu, inaczej by nie była sobą, ale za to też między innymi ją kocham.
      Wasz blog jest dla nas inspiracją, dziękujemy Wam. :)

    • Mam to samo! Każdego wieczora niecierpliwie sprawdzam bloga Fb. Insta.
      Wczesne poranki z Wami sa rownie przyjemne jak pozne wieczory. Na Was kazda pora jest dobra! ( nie tylko pora dnia,ale i roku… ;))
      Uwielbiam! 💗

      • Powiem szczerze że żaden z moich dotychczasowych partnerów nigdy czegoś takiego dla mnie kiedy zrobił. No ale może kiedyś.

  4. Jeden z piękniejszych tekstów jakie tutaj przeczytałam i… cóż, inspiracja do tego żeby żyć piękniej.
    Kochani Alicjo i Drwalu! Dzięki Waszemu blogowi dowiedziałam się że istnieje taki niesamowity rodzaj miłości – wcześniej mi się nie śniło że takie uczucie może się utrzymywać przez lata ;) w fali rozwodów które obserwuje już od lat wśród znajomych moich rodziców i rodziny, przywracacie wiarę w miłość, a kilka cytatów z Waszych tekstów wisi na ścianie mojego studenckiego pokoju.
    Dziękuję Wam za to wszystko bardzo!

  5. Dziękuję Alicjo za ten tekst bo otworzył mi oczy i pozwolił zrozumieć mojego Drwala.
    Jako starszy, bardziej dojrzały i
    zawsze mnie stopował, bo ja niecierpliwa galopowałam do przodu. Niecierpliwa, chciałam wszystko już, teraz, w tej chwili! A on ze stoickim spokojem zawsze prosił żebym zwolniła, nie planowała. Że jak coś jest nam pisane to się zdarzy, a ja mam niczego nie przyspieszać.
    Mnie z kolei było przykro jak to słyszałam bo czułam się oszukana, nierozumiana.
    Ale cóż życie toczy się swoim tempem, muszę dać na luz i cierpliwie poczekać na wisienkę na torcie😏😏
    Myślę że jak odpuszczę to zmiany szybciej nastąpią niż jak uparcie będę coś wymuszać.
    A przecież nie chcę stracić mężczyzny mojego życia😉
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter