Zapach pożądania

15

Będzie krótko jak na mnie, tak krótko jak krótko czuje się intensywny zapach, tak długo jak długo przyzwyczajasz się do tego i trochę nietypowo, jak nietypowa bywa ta niedopowiedziana nuta, ostatni zawijasek zapachu, którego nie da się nazwać.

Nigdy nie zapomnę pierwszego momentu, gdy poczułem jej zapach. To nie był zapach, który można kupić w drogerii rzucając modnym francuskim imieniem czy angielską dwuznacznością. To był zapach szczęśliwej kobiety, może lekko zdezorientowanej kobiety, to był zapach nocnego miasta, ulic o zmroku, zapach powolnych kroków i ciszy jaka po niej zostaje. To był zapach iskierek, które rozświetlały każdy jej ruch, zapach słów i gestów, które niby przypadkowe, ale układały się w niezwykle skomplikowany taniec. To był zapach mojej Alicji… nieśmiałej, śmiałej, zdecydowanie niezdecydowanej, pełnej magii i małych zagadek Kobiety.

Ten idealny zapach, którego wtedy zaledwie musnąłem, potem stal się moim prześladowcą. Może nie będzie to zbyt trafne porównanie, ale które moje porównanie jest trafne… jeżeli czytaliście lub chociaż oglądaliście Pachnidło Patricka Süskinda to otarliście się o obraz człowieka w obłędzie zapachu… Nie martwcie się, nie chcę Alicji zrobić żadnej krzywdy, ale to właśnie takie poszukiwanie, taka obsesja… taka pasja, gdy szukasz tego idealnego zapachu. Tego zapachu… tej jedynej. Szukałem tego zapachu, Alicja śmiała się potem ze mnie, że jestem szalony, ale odwiedziłem kilka drogerii i perfumerii poszukując.

Czym pachnie pożądanie...

Nie było takiego, a gdy spotkałem ją po raz drugi pachniała inaczej,… ale ta nutka, to coś co wykręcało mnie na drugą stronę, co uruchamiało armie motyli i wmawiało mi, że nie idę a unoszę się nad chodnikiem, to co powodowało, że w głowie miałem tylko jej głos, jej uśmiech, jej słowa, że pamiętam do tej pory każdy gest, każdy ruch, każde drgnienie… to cały czas tam było. Jak niesforny kosmyk włosów, którego nie da się złapać, który ma swoją własną świadomość, spryt i siłę woli pozostawiania tam gdzie jest… to było. To jest cały czas…

To jak pachną jej włosy po całym dniu spacerowania w słońcu, jak delikatnie pachnie jej dłoń gdy dotyka mojego policzka, albo gdy przytula się do mnie i siedząc blisko lekko całuje mnie w policzek nie zwracając uwagi na to co robi. Albo tak jak pachnie teraz, gdy trzyma nogi na moich udach czytając książkę, trochę przeszkadzając mi pisać głaszcze stopą moją dłoń… to w jaki sposób przekłada kartki tej książki lekko szeleszcząc i nie widząc nawet, że na nią patrzę… to wszystko to taki mały zawijasek, na końcu każdej nutki małego zapachu perfum, słońca, kawy… jaki zostawiamy sobie jak wspomnienia do przeczytania później… Idealne liściki miłosne. Czyste pożądanie.

A pożądanie pachnie przecież miłością… pachnie moją Alicją…

Komentarze15 komentarzy

  1. Pachnidło-świetna ksiażka… :)
    Drwalu-cudowny tekst,Twoje słowa zawsze przenoszą do innego świata! :)

  2. Nie mogę uwierzyć, że tak pięknie może pisać mężczyzna. Naprawdę. W życiu nie spotkałam kogoś takiego. Płakać mi się chce kiedy czytam Wasze wpisy, bo nigdy czegoś takiego nie doświadczę, nawet małej namiastki. Musiałabym się rozwieść.

  3. Ja z komentarzem technicznym. Czy tylko mi nie działa wasz instagram? Już od dłuższego czasu :( A uwielbiam wasze zdjęcia!

  4. Drwalu to niesamowite! To jak „ubóstwiasz” Alicje publicznie nie zostawia cienia wątpliwości jak wielbisz ją kiedy jesteście sami, tacy tylko dla siebie. Alicjo Ty szczęściaro! Drwalu po tym tekście wielu facetów Cię nie cierpi, za to ogrom kobiecych serc bije szybszym tempem 😉 pozdrawiam Was.

  5. Panie Drwalu, aż nie mogę uwierzyć w to, że mężczyzna może pisać tak pięknie! Czytam Was od kilkunastu dni i za każdym razem zachwycam się coraz bardziej..
    A ten zapach pożądania – taki unikatowy, niepowtarzalny i taki tylko nasz. Dla każdego inny, a dla każdego najlepszy! :)

  6. Zapach jest podobny do smaku. I jeden i drugi zmysł,są tak indywidualne. Gdy pierwszy raz poczułem zapach kobiety ,myślałem o perfumach,szamponie,innych kosmetykach które używała. Nic z tego,te zapachy można kupić w drogeriach.
    Zapach, który jest tak naprawdę osobą, czyli kobietą, jest zapach intymny,jest zapach jej potu,jest czymś niepowtarzalnym.
    Większość wpisów jest tu o parach z długim stażem lub są małżeństwem. Zapominając o parach, które dopiero poznają się,
    Gdy poznałem swoją byłą, zapach miał znaczenie ogromne. Mimo codziennej higieny, każdy ma swój zapach. Prawie każdego dnia widzieliśmy się w windzie rano wychodząc do pracy. Jak to sąsiedzi z jednego bloku i tej samej windy. Nie znałem osobowości,charakteru,sposobu bycia, nawet mimika nie zawsze zauważyłem,ale zapach jej zapamiętałem.
    Pewnego dnia idąc ulicą ,a mieszkamy w dużym mieście, jakby mnie wmurowało w chodnik. Poczułem dziwny, ale bardzo znajomy zapach, mimo że rozglądałem się dookoła, nie rozpoznałem niczego w tym miejscu co by było tym zapachem.
    Podmuch delikatny wiatru i poczułem znów ten sam zapach,mimo że to dziwne zacząłem iść za nim. Trafiłem do sklepu ze sprzętem agd. Nie przypominam sobie bym był w tej części miasta (może kiedyś przejeżdżałem tędy samochodem), ale nie byłem tu przechodząc, nie robiłem nigdy w życiu tu zakupów.
    Ale ten dziwny zapach , był tak znajomy, tak nieziemsko znajomy. Z ciekawości zerknąłem przez szybę wystawową, hmmm nic tylko sprzęt agd.
    Postanowiłem wejść do środka, (dosłownie i w przenośni), sklep jak sklep,a między rzędami regałów robiąca zakupy jakieś ta moja sąsiadka. Od razu ,przypomniałem sobie ,co to był za zapach na ulicy na tym chodniku. Jej zapach, gdy czasem widzieliśmy się w windzie rano, a czasem choc rzadko późnym wieczorem.
    Tak poczułem zapach prawdziwy kobiety, nie perfum,nie kosmetyków, jej zapach.
    Po paru latach ,gdy byliśmy razem jeszcze . Przyznała, że zapach to coś wyjątkowego, podobnie jak ja czuła u mnie mój zapach, który z jednej strony ją podniecał, a czasem irytował. Miałem i czasem jeszcze mam , że więcej się pocę , gdy jestem pobudzony, podniecony, i przy stosunkach . Cóż może i tak jest, że nasze i kobiet i mężczyzn feromony uzupełniają się.
    Czy zapach , smak intymny nieznanej ci osoby, może cie podniecić by chcieć poznać tę osobę, kochać się z taką osobą swobodnie?

    • „Czy zapach , smak intymny nieznanej ci osoby, może cie podniecić by chcieć poznać tę osobę, kochać się z taką osobą swobodnie?”
      NIE. Bez przesady….
      W ogole to nei za bardzo wiem o co Ci chodzi w tym komentarzu. Pomijanie par poznających się? To co oni mają udawać dla nas, że znają się od miesiąca? :D
      A ta opowieść taka jakby znajoma mi się wydaje, jak Grey i Anastastia, tyle że zamiast śrubek jest agd :D

  7. Kiedy czytam o biednych , niespełnionych kobietach, dziwię się jak to możliwe? Jak to możliwe, że dając niektórym kobietom to o czym napisał Drwal, one i tak odchodziły?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter