Jak zaprzyjaźnić kobietę z Twoim penisem?

7

O tym, że zakochana kobieta uwielbia toporek swojego faceta, nie powinnam nawet chyba nikomu wspominać. A jednak okazuje się, że muszę, bo mimo naszych kobiecych zapewnień, wielu Panów zwyczajnie wstydzi się swojego penisa – bo jest za mały, za krzywy, za gruby albo zbyt żylasty. I to jest w jakiś sposób normalne, bo kompleksy towarzyszą ludzkości od zawsze. Gdy jednak poczytam czasem męskie komentarze na temat tej szalenie istotnej części ich ciała, to mam wrażenie, że przeżywacie te penisy bardziej, niż kobiety przeżywają swoje biusty – i to już jest niepokojące. Dlaczego? Dlatego, że facet płaczący nad prezencją swojego toporka jest widokiem zaiste smutnym ;)

Tym bardziej, że miłość wybacza wszystkie niedoskonałości

– a jeśli nie miłość, to ekstaza poorgazmowa ;) Nie będę po raz setny przypominać, jak wielkim uczuciem darzę sprzęt mojego Drwala, ani jaką falę ciepła wywołuje we mnie samo jego wspomnienie. Zdradzę wam natomiast kilka przydatnych metod, dzięki którym wasze Panie pokochają wasze piękne penisy, bez względu na to co o ich wyglądzie myślicie. Zanim jednak przejdę do części praktycznej, jedna mała uwaga: my czujemy, gdy coś jest nie tak. Jeśli nie lubisz swojego sprzętu lub jeśli jest on Twoim kompleksem, Twoja kobieta na pewno to wyczuje – i będzie zapewne nieco zdezorientowana. W przypadku kompleksu nigdy bowiem nie wiadomo czy ignorować, czy może prawić komplementy, czy zapytać wprost, czy udawać, że nic się nie stało. Może się także zdarzyć, że Twoja Pani ma nieprzyjemne doświadczenia związane z penisami lub jest na tyle niedoświadczona, niewinna lub speszona, że będzie unikała kontaktu z małym przyjacielem ;) I wtedy tym bardziej powinieneś jej pomóc. Jak? Oto pięć prostych metod, dzięki którym Twoja Pani zaprzyjaźni się z Twoim penisem:

Jak zaprzyjaźnić kobietę z Twoim penisem

Pokaż, że go lubisz

…a więc zaczynamy od samoakceptacji. Nie każę Ci czarować rzeczywistości i powtarzać przed lustrem mantry: Jesteś wielki, mój dziesięciocentymetrowy wojowniku! – bo to nam raczej nie pomoże. Chodzi o zwykłą akceptację swojego ciała i przyznanie przed samym sobą, że akurat penisa sobie dietą nie wyrzeźbisz. Możesz ćwiczyć mięśnie Kegla jak mój Drwal i popisywać się potem podrzucaniem serwetek (Drwalu, wybacz:*), ale wygląd Twojego penisa jest w dużej mierze zupełnie od Ciebie niezależny. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że zamiast skupiać się na wadach, lepiej trenować zalety – bo finalnie dla kobiety to one mają znaczenie.

Jeśli więc pogodzisz się z tym, jak wygląda Twój penis, pokaż swojej Pani, że jesteś z niego dumny – że może i nie jest największy, ale wiesz, jak go używać; że lekka krzywizna jest po to, by uderzać precyzyjnie w punkt G, że nieco wybrzuszona żyła świadczy o tym, jaki z Ciebie zawodnik ;) Gdy ona zobaczy, że łączy was „męska przyjaźń”, z pewnością pokocha Twój toporek miłością piękną i pożądliwą ;)

Dbaj o jego prezencję

Tu polecam zerknąć na chwilę do tekstu Drwala o tym, czy prawdziwy facet powinien golić jajka – sama natomiast skupię się na dwóch innych aspektach. Po pierwsze – ciało. Można się czasami pośmiać, że „facet bez brzucha słabo się r*cha” albo że „każdy ptaszek musi mieć daszek” – ale dobrze wiemy, że ta karuzela śmiechu jest w istocie dość słabą wymówką. Jeśli zadbasz o swoje ciało, a wieczorne picie piwa zamienisz na zabawę ze swoją Panią, to Twój penis z pewnością zyska godną oprawę ;)

Po drugie – bielizna. Mężczyźni często zapominają o tym, że nie tylko oni mają w tym względzie jakieś wymagania – w swoim estetycznym obłędzie zakładają stargane życiem slipy, a tu nagle okazuje się, że kobiety też lubią sobie czasem popatrzeć. Ja na przykład lubię patrzeć jak toporek mojego Drwala odznacza się pod dopasowanym materiałem jego bokserek… Lubię patrzeć jak czasem rośnie i jak nagle te bokserki są stanowczo zbyt małe… I jestem pewna, że taki pokaz przybliża każdą Panią do ekstazy ;)

Nie bój się nagości

– i seksu przy zapalonym świetle. Jeśli skrupulatnie dbasz o to, by Twoja kobieta nie widziała Twojego penisa, to raczej nie ma co liczyć na to, że zakocha się w nim na zabój. Chciałbyś spędzić życie z dziewczyną, której nigdy nie widziałeś na oczy? No właśnie. Nagość pomiędzy dwojgiem zakochanych w sobie osób powinna być naturalna i nie rodzić żadnego dyskomfortu, choć nie mam tu oczywiście na myśli paradowania nago od świtu, do nocy ;)

Pokaż, że lubisz jej dotyk

Jednym z nawyków, które bez wątpienia zawdzięczam Drwalowi, jest notoryczne trzymanie swojej dłoni na jego toporku. Kiedyś się tego krępowałam. Odruchowo cofałam rękę, gdy znalazła się w niebezpiecznym rejonie, wierząc, że masowanie penisa jest zarezerwowane wyłącznie na czas łóżkowych zabaw. Drwal pokazał mi jednak, że zwykłe trzymanie dłoni na jego jajkach – gdy zasypiamy, gdy czytamy, gdy on mi coś opowiada – jest seksowym wyrazem akceptacji, pożądania i miłości. Pamiętaj więc, że nawet takie pary jak my musiały sobie na początku nieco pomóc – może więc Twoja Pani również potrzebuje lekkiej zachęty? ;)

Nie porównuj się z innymi

… bo tylko wprowadzasz niepotrzebny zamęt ;) Lubisz, gdy Twoja kobieta narzeka, że jej koleżanka ma zgrabniejsze nogi? Chciałbyś, żeby odmawiała Ci seksu w imię tego, że „i tak ją zostawisz dla innej z większymi cyckami”? Zakładam, że nie, bo przecież skoro ją wybrałeś, to nie masz ochoty nawet myśleć o innych dziewczynach. Tak samo działa to w drugą stronę. Jeśli myślisz, że jesteś królem w swojej sypialni – to masz rację. Bo gdy Ty tak o sobie myślisz – i gdy pokazujesz swojej Pani swoje królewskie techniki – to ona naprawdę nie ma ochoty zaprzątać sobie głowy innymi. Prawda, Drogie Panie? ;)

Komentarze7 komentarzy

  1. O, tekst między innymi do mnie. Jeszcze nie umarła we mnie nadzieja że kiedyś któraś go naprawdę polubi. Ale coraz jej mniej. ;)
    A, i przeżywamy penisy bardziej niż kobiety piersi. Z kilku powodów. Tu nie ma tak łatwo jak z piersiami, których każdy rozmiar znajdzie swojego fascynata i nie ma aspektu praktycznego zastosowania. Dodatkowo genitalia, jako coś co najbardziej odróżnia płcie są dla mężczyzn w większym stopniu utożsamiane z męskością niż piersi z kobiecością (bo kto mi powie że śliczna kobieta z małym biustem jest niekobieca? a idealny facet który po zdjęciu bokserek ukazuje mały organ dużo traci).

    • A ja uważam, że małe jest piękne. Ja sama hmm..jestem mała , mój mąż duży i czasem trzeba się nagimnastykować aby mi krzywdy nie zrobił.Niektóre pozycje odpadają. Wcale nieprawdą jest, że jak się popieści to się zmieści, zawsze towarzyszy temu pewien stres, że znów będzie boleć, a w związku z tym jest mała satysfakcja. Nie wszystko złoto co się świeci.
      A ja wolałabym by było troszkę mniej i krócej 😉

  2. Jak ja mówiłam mojemu Misiowi , że jego penis jest piękny i go kocham to odrazu się zawstydzał i chował w sobie, na szczęście teraz jak to słyszy to tylko się robi cały czerwony na twarzy a cała reszta ciała się pręży i jestmega dumny z siebie przez parę dni :)

  3. Za każdym razem czytając te wpisy wraz z moim cudownym partnerem mamy wrażenie, że to „nawet nie o nas” a zwyczajnie jakbyśmy to my pisali. Nie raz żartowaliśmy sobie, że któreś z Nas to pisze i się nie przyznaje ;)
    Uwielbiam Was czytać, jesteśmy równie otwartą parą, ubóstwiamy swoje ciała, swoje zachowania podczas przeróżnych zabaw. Nakręcamy się całymi dniami, zawsze mamy na siebie ochotę, bo nie lubimy nudy. A mój facet potrafi wprowadzić taki klimat (czasem romantyczny, ale z reguły bardziej „ostry” ;) że ja odpływam-teraz też na samą myśl:). I mimo, iż mamy 2 małych dzieci i masę innych obowiązków, pracę, NIGDY nie zapominamy o sobie, a nawet wręcz przeciwnie. A jego toporek… mmm… czasem nie potrafię się od niego odkleić, oboje go uwielbiamy hihi :)
    Życzę tego każdej parze! :)

    • Lenka a możesz zdradzić sekret jak Wam się to wszystko udaje mając dwójkę małych dzieci, pracę i całą resztę? :) Będę bardzo wdzięczna za jakąś małą poradę w tej kwestii:) Pozdrawiam ciepło.

  4. Zgadzam się w zupełności :) Dokładnie tak samo krok po kroku przekonywałam się do toporka. Oczywiście, bez żadnej presji. Trzeba po prostu czuć, że nasz ukochany nie ma nic przeciwko temu, aby zaprzyjaźnić się także z jego toporkiem :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter