Jak zdejmować bieliznę… zębami?

2

Drodzy Panowie, tym razem zajmę się wami! Gdy zdarza nam się wspomnieć o chwilach, w których Drwal rozbiera mnie zębami, pytacie regularnie: jak to w ogóle możliwe. Przecież nie da się zębami ściągnąć z dziewczyny majtek! pisze jeden. Niby jak zębami rozpiąć stanik – pyta drugi. Postanowiłam wyjść tym ograniczeniom naprzeciw i wytłumaczyć pokrótce jak pragnie rozbieraną być kobieta.

Jak zdejmować bieliznę... zębami

Zacznijmy od najważniejszego: zdejmowanie bielizny zębami to tylko metafora. W rzeczywistości perfekcyjne rozbieranie zębami angażuje także język, spięte kajdankami dłonie i przede wszystkim: wielkie pokłady pożądania, pasji, namiętności. Wszystko to razem wymaga odpowiedniego anturażu, bo jak zapewne się domyślacie nie każda sytuacja temu sprzyja. Idealna opcja mogłaby wyglądać następująco:

Wieczór jest coraz głębszy, a wy jesteście coraz bardziej spragnieni siebie. Wyglądacie dość elegancko, czyli w wolnym tłumaczeniu: nie macie strojów „domowych”. Dlaczego? To bardzo proste. Efektowne rozbieranie zębami najlepiej wychodzi przy koronkach (sukienki oczywiście możemy pozbyć się wcześniej). Jeśli ona będzie w dresach, bawełnianej bieliźnie, gąbczastym push-upie czy czymkolwiek, co jest zwykłą tkaniną – obślinisz ją w tej zabawie jak Reksio szamoczący szynkę. Nie pomogą wówczas ani szepty, ani delikatne przygryzanie własnych warg – raz tkniesz bawełny językiem i śliniane kółka staną się większe i większe… a przecież nie bawimy się tu w przedszkole, prawda?

Stawiamy zatem na koronki, bo z nimi można obejść się brutalnie. Miękkie, półprzezroczyste koronki, których lizanie daje wyraźny posmak skóry.

Wróćmy zatem do naszej scenerii. Masz przed sobą swoją śliczną Panią i… nie bardzo wiesz, jak się za nią zabrać. Podpowiem więc, co w takiej sytuacji robi mistrz rozbierania z koronek, czyli mój prywatny Drwal. Najpierw pyta mnie wulgarnie, czy może zedrzeć ze mnie wszystkie szmatki, patrząc mi przy tym prosto w oczy i sunąc dłonią w górę uda. Potem bierze kajdanki, szarfy lub przynajmniej dwa krawaty i każe związać sobie ręce, to samo potem robiąc z moimi. Uprzedzając pytania: tak, to wykonalne i dość łatwe. Jego ręce są związane przed nim, moje – spięte z tyłu, nad tyłkiem. Wtedy przekłada swoje ręce za mnie, tak, bym była w jego objęciach, unosi mnie na skutych nadgarstkach i w ten sposób rzuca nas na łóżko… lub przystawia do pierwszej z brzegu ściany.

Przychodzi czas na rozbieranie. Zaczyna zwykle od stanika, najlepsze zostawiając na koniec. A najlepszy jest jak zawsze orgazm. Zaczyna od lizania piersi. Najpierw delikatnie i nieśmiało, wsuwając język pod brzegi koronki, potem coraz łapczywiej, zachłanniej, intensywniej. Czy już rozumiecie, dlaczego tak odradzam te push-upy? Dlatego, by język pobudzał stwardniałe sutki, a nie gąbkę. Gdy tylko zaczynam się wić i błagać, by Drwal zaczął mnie gryźć, ssać i kąsać, on wie, że pora iść krok dalej. Zębami ściąga ramiączka stanika, całując przy tym moje ramiona, dekolt szyję… Ostatnim elementem jest zapięcie, ale tu można sobie pomóc palcami ;)

Stanik przegrał bitwę, pora na majteczki. (Pas do pończoch oczywiście pomijamy, bo mam nadzieję, że wszystkie Panie już wiedzą, że do seksu zakładamy go POD a nie NA majteczki – w ten sposób może zostać z nami aż do końca, a my leżymy ponętnie w seksownym pasie i pończochach). Co zatem zrobić z mokrymi już majtkami? Otóż zmoczyć je jeszcze bardziej! Językiem głodnym grzesznych wrażeń. Zasada jest podobna: najpierw zaczepia krawędzie, delikatnie sprawdza, jak słodko smakuje koronka, a potem bezceremonialnie idzie na całość. Zachłannie, ordynarnie i nieco zwierzęco liże to, co natura wyposażyła w nektar najsłodszy: cipkę proszącą o więcej. Ubóstwiam, gdy Drwal liże mnie przez delikatne majtki, bo nie dość, że czuję jego język, to faktura koronki dodatkowo podrażnia łechtaczkę… Wystarczy lizać odpowiednio długo, mocno i rytmicznie, a przy tym znać czułe punkty swojej półprzytomnej Pani, by rozbieranie zębami skończyło się porządnym wytryskiem

A na koniec, gdy Pani będzie już leżała wykończona, przypomnij sobie, że majtki nadal są na swoim miejscu. Ściągnij je z niej zębami, pomóż sobie ręką lub toporkiem i… pokaż jej, że to był tylko wstęp. Spełnienie fantazji głodnego swojej Pani mężczyzny. Niewinne rozbieranie przed właściwym, ordynarnym seksem… ;)

 

white-rvbbit-wybor-alicji-banerdol

Komentarze2 komentarze

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter