Zdominowany facet

26

Opowiem wam o dominacji, trochę przekornie, bo nie jesteśmy specjalistami od BDSM. Jak już kiedyś pisałem, bardziej zaglądamy tam i rozglądamy się z ciekawością… i pewnie trochę nieśmiałością… ale czy nie na tym polega urok odkrywania, aby robić wszystko powoli, nieśmiało… ze związanym facetem? ;)

Alicja jest kobieca w każdym fragmencie. Nawet, gdy zakłada bawełnianą koszulkę, czy dresy…. (wiem, oberwę za ten tekst), to jest to esencja kobiecego stylu. Możecie mi mówić, że jestem zakochany i nie widzę małych drobiazgów. Nie przeczę, pewnie jestem, trzyma mnie już długo i raczej trzymać będzie, wiec teoria z zauroczeniem i chwilowym zaślepieniem jakoś się nie klei…  Alicja w normalnym życiu jest miłą, ułożoną, zdecydowaną kobietą. Taką, za którą obejrzy się większość facetów… Nieraz taki facet potem trafiał na moje spojrzenie i bardzo szybko zajmował się swoim telefonem, papierosem, czy kanapką… Tak to wygląda z zewnątrz… pewnie wyglądam jak jej ochroniarz z miłym uśmiechem tylko dla niej.

Zdominowany facet

Druga strona medalu jest taka, że między nami nie ma relacji słaby – mocny… tak na co dzień. Ja odstraszam i bronię Alicji, ona rozrywa gardła i wydrapuje oczy chroniąc mnie. Zasada gangu… czytaliście już o tym. A potem przychodzi czas, gdy jesteśmy bardzo blisko i tutaj świat wygląda tak, że czasami jesteśmy jednym organizmem – zgrani i namiętni, a czasami celem stajemy się sami dla siebie. Nasza sypialnia nie zna słowa „tabu”, nie mamy tutaj podwójnych standardów. Przede wszystkim dbamy o siebie wzajemnie i siebie samych i nie robimy sobie krzywdy… za bardzo ;)

Czasami jesteśmy dla siebie delikatni, godzinami gramy w grę spojrzeń, dotyków, pocałunków, aby na koniec dnia wylądować wtuleni w siebie… i tak kończyć się, aby skończyć dzień. Czasami nas ponosi i nasza gra staje się brutalniejsza i to wcale nie silniejszy fizycznie zaczyna rządzić. Równie silne bywa słowo lub zwykła ciekawość.

Odkryję wam więc trochę to, co czuje facet, gdy to on przegra w brutalnej grze, a rolę nadającej rytm i rządzącej osoby przejmuje filigranowa kobieta o cudownej urodzie, miękkim głosie i aksamitnym dotyku, zmieniając się w brutalną, niezaspokojoną i wiecznie wymagającą uwodzicielsko seksowną dominę… mimo że w jej wyglądzie nie zmienia się nic.

Facet lubi być adorowany, całowany, lizany, głaskany, ale też lubi poczuć ostrzejsze zabawy  jak gryzienie, drapanie, szczypanie, wbijanie pazurów, czasami strużki krwi na poduszce… często wbrew swojej woli. Nie martwcie się, nie będę was zanudzał tym jak bardzo dojmująca i konkretna jest Alicja… opowiem wam za to co możecie zrobić dla swojego faceta, aby poczuł się małym, zależnym od was kawałkiem mięsa. Spokojnie, jeszcze nie mówię o toporku ;)

Zacznij od stroju i odwrotnie jak w przypadku pokazu tylko dla niego, zwłaszcza jeżeli robisz to pierwszy raz, zadbaj -przede wszystkim – o swoją pewność siebie. Wybierz strój, w którym czujesz się władcza, a dopiero w drugiej kolejności seksowna. Pamiętaj jednak, aby nie przesadzić z tym budowaniem pewności siebie. Nie wyskakuj do niego w poplamionym dresie ;) Celebruj to, czuj się piękna i na tym buduj arogancję i bezwzględność, jaką za chwilę okażesz…

Poczekaj na okazję, na to gdy wróci do domu, a może skończy jakąś pracę lub generalnie zmieni stan. Wtedy go zaskocz. Bądź bezwzględna i kosztowna… i najważniejsze nie mów za wiele, a jak już to rozkazuj. Nie proś… niech on prosi.

Rzuć go na łóżko lub zdecydowanie posadź na krześle. Przypnij lub przywiąż. Jeżeli facet ma za dużo siły, zrób to z gracją, bawiąc się z nim. Jeżeli potrafisz to zrobić w sposób mocniejszy, wykorzystując swoją siłę, nie krepuj się. Facet nie jest z porcelany, nie rozpadnie się, gdy spróbujesz wykręcić mu rękę. Gdy robisz to pierwszy raz, dobrym pomysłem mogą być kajdanki, szybko możesz je zapiąć… a kluczyk zgubić… żartuję, ale schowaj go w takim miejscu aby musiał o niego prosić. To dodatkowa tortura, gdy facet ma świadomość, że zależy tylko od Twojej dobrej lub złej woli ;) Jeżeli nie masz kajdanek, a wiązanie nie do końca się udaje, spróbuj taśmy montażowej… zwłaszcza w przypadku krzesła to bardzo skuteczne narzędzie.

Wracając do kosztowności… czy pamiętasz jak on obchodził się z Twoimi sukienkami, rajstopami, czy bluzkami? Masz pełną szafę porwanych rzeczy? Dobrze… teraz o nich pomyśl, popatrz na jego śliczną koszulę, bluzę, czy spodnie i zależnie od wariantu, rozerwij, uważając na guziki lub rozetnij… jakimś konkretnym scyzorykiem… wkurzy się? ;)… może, …cóż, miłość nie zna ceny – prawda? ;) Ze spodniami i bielizną zrób co chcesz… możesz pierwsze ściągnąć, a drugie zerwać ;)

Gdy już Twój Drwal będzie przed Tobą leżał bądź siedział golusieńki i całkiem bezbronny, czas wyznaczyć kierunek tej grze. Zacznij do wbicia paznokci w jego tors i mocne przeciągniecie, aż do kolan… Im masz ostrzejsze pazurki, tym lepiej, a kilka zadrapań u faceta jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Zawsze to kolejna wojenna blizna do kolekcji ;) Zobacz jak na to reaguje… może jego toporek wymaga małego wspomagania? Sprawdź i pogłaskaj biedaczka, niech się nie stresuje za bardzo…

Teraz zależnie od potrzeb, możesz pomęczyć go sama lub pomęczyć sobą:

W pierwszym wypadku możesz sięgnąć po pejczyk, bacik lub szpicrutę, w najgorszym wypadku wystarczy pasek z jego spodni. Spraw mu ostre lanie, pytając kim jest i kim jesteś dla niego. Możesz przestać, gdy wpadnie na to, że jest małym niegrzecznym stworzonkiem, a Ty jesteś jego dobroduszną Panią… lub też poda inną wymaganą przez Ciebie konfigurację.

Możesz też stworzyć trochę bardziej romantyczną atmosferę, zapalić świece, najlepiej jakieś większe i gdy już będzie miło wziąć jedną z nich i powróżyć, jaka mierna czeka go przyszłość bez swojej Pani, bezpośrednio na jego torsie, nogach… lub gdzie tylko chcesz. Tylko oszczędzaj go trochę, na koniec może Ci się przydać (mówię o toporku ;)

Gdy chcesz go trochę pomęczyć sobą, to zapraszam np na twarz… Facesitting na skutym i zniewolonym facecie proszącym o łaskę… czy to nie jest marzenie każdego Drwala… tzn Pani? Dla odważniejszych Pań jest jeszcze pegging, o którym już trochę pisaliśmy… a taki związany facet nie ma wiele do gadania poza kilkoma przekleństwami ,gdy zorientuje się na co za chwilkę trafi ;)

Na koniec sprawdź kondycje jego toporka, nie bądź zbyt delikatna, ale konkretna… no chyba, że Ci go trochę szkoda to możesz go lekko przeprosić. A potem, zajmij się nim mocniej, swoim tempem i wg własnych zasad, a gdy skończysz, zostaw swojego Drwala przez chwilę, pstryknij mu kilka zdjęć i powiedz za co ma tę nauczkę ;)

Bolesnych i namiętnych chwil w niewoli życzę… i pamiętajcie, dbajcie o siebie! ;)

 

Komentarze26 komentarzy

  1. Kajdanki to taki średni pomysł, jest duża szansa, że w ferworze walki zgubią się (zgubiły się) nie polecam. Taśma jest najlepsza bo nie zostawia siniaków, otarć , ale jak delikwent ma dużo siły taśma się średnio sprawdza bo się rozciąga. A moim zdaniem najlepiej obwiązać apaszką szalikiem nadgarstki, kostki itd. i wtedy już droga wolna, szybciej połamiecie krzesła niż wyjdą siniaki. Rzadko kiedy się zdarzają, ale jak już ciężko zaś znaleźć jakieś logiczne wytłumaczenie siniaków na nadgarstkach przypominającą ofiarę porwania zwłaszcza latem

    • Co za różnica czym? :D My kiedyś przedłużacza użyliśmy, bo nie było nic innego pod ręką :D Wszystko ma plusy i minusy. Nawet te siniaki po kajdankach :) W kolejnych dniach się na nie patrzy i przypomina co się wyprawiało i jak te siniaki się znalazły :D

  2. Take gadanie rozerwij koszulę… I cala szafa porwanych rzeczy, po co takie trzymac? Pewnie też zarabiacie 15k/msc ze sobie pozwalacie koszule niszczyć przy takiej częstotliwości seksu. Trochę taka bajka opowiedziana…

    • Może i zarabiamy, może i lubimy porwane rzeczy – jakie to ma znaczenie? :) umyka Ci istota naszych tekstów – inspirowanie do tego, by wychodzić poza swoje własne przyzwyczajenia, by czasem dać się ponieść emocjom. Przecież to nie są nakazy, to inspiracje…

    • Ludzie mówicie, że zarabiają masę kasy tylko, że wszyscy widzicie tylko efekt końcowy -i mówią ‚Ci to mają dużo kasy, mieszkanie bez kredytu’ itd. ale prawda jest taka, że jak wszyscy się świetnie bawili na imprezach zabawach, to większość z ludzi którzy coś mają więcej pieniędzy mając 25-30 lat, albo uczyli się na swoje wykształcenie albo ciężko pracowali żeby wyrobić to co mają. Każdy dokonuje wyboru, o to gdzie jesteś możesz mieć pretensje tylko do siebie., ktoś kiedyś nawet to napisał : „Moje życie jest w moich rękach. Dziś, swoimi wyborami zapisuję swoją przyszłość.” ( Barbara Baraldi )

      • Nie do końca się zgadzam, że zawsze wszystko od nas zależy itd, koszuli mojego S też bym nie porwała, ani On mojej sukienki, bo nas na to nie stać. Nie powiem, trochę zazdroszczę Alicji i Drwalowi tego, że mogą spędzać razem leniwe niedziele, że podróżują w takie fajne miejsca, że mają wieczory dla siebie :) Nie jest to jednak jakaś negatywna zazdrość, po prostu patrzę i podziwiam:) Ale zawsze kiedy spojrzę na mojego S wiem,że to ja mam szczęście, bo mam wszystko:) I bez znaczenia jest,że mieszkamy w wynajętej kawalerce i nie jeździmy bmw :P Miłość i dobry seks niewiele ma wspólnego z kasą :) Pozdrawiam wszystkich ciepło!:*

        PS Alicjo i Drwalu jesteście w dechę!:)

    • Słonko, zawsze możesz pójść na szmaty, wziąć 5 koszul w cenie 1-2zł i przestać szukać powodu by się dobrze nie bawić. Polecam również czytanie ze zrozumieniem ;)

  3. Zgodzę się połowicznie, Prawda – miłość i seks nie ma dużo wspólnego z kasą to kwesta ludzi czy do siebie pasują dogadania spotkania odpowiednich ludzi. A inna prawda stara jak świat pieniądze szczęścia nie dają, możesz mieć miliony i być nieszczęśliwym. No dobra może się trochę NANA rozpędziła z tym, że wszytko zależy od nas, są rzeczy na które wpływu nie mamy: choroby, wypadki i inne takie losowe zdarzenia. Mój jeden wypadek zmienił całe moje życie, wiele spraw do mnie dotarło, ale dzięki temu jestem jaka jestem, i wiem, że nawet jak ktoś ci powie, że nigdy tego nie zrobisz musisz próbować bo może ci się uda ;) . Może faktycznie nie wszystko zależy od nas ale w jakiś sposób mamy kontrole nad swoim życiem i kierujesz w jakąś stronę, masz jakieś cele niekoniecznie stania się milionerem. Kiedyś po internetach latały takie obrazki, że jeżeli umiesz pisać masz dach nad głową i nie martwisz się o jedzenie to jesteś bogatszy od 90 % ludzi na świecie.

    • W tej dyskusji każdy ma trochę racji, ale proszę was – to nie jest blog o finansach albo oszczędzaniu :) Jesteśmy dwójką hedonistów i po prostu nam z tym z dobrze :) Napiszcie lepiej jak jeszcze zniewolić faceta, to może skorzystamy wspólnie! Pozdrawiam was mocno!

      • A moj w ogole nie potrzeby potrzebuje seksu, kiedy ja bez jestem milosniczka. I jak tu zyc? ; / Odpuscic czy klucic sie w nieskonczonosc.

  4. Serio ludzie ? Szukanie problemów i konfliktów na siłę. Cieszcie się życiem bawcie, a nie cały czas się o coś martwicie. Ten nadmiar energii może mieć lepsze cele niż wykurzanie się na siebie

  5. Polecam również przywiązanie swojego Drwala do fotela biurowego (takiego z oparciem i rączkami), odsunięcie go na bezpieczny dystans od łóżka i pieszczenie samej siebie przez jakiś czas :) Można ubarwić gierką słowną co jakiś czas w stylu „Chcesz?”. Drwal zazwyczaj się ślini, wydaje różne dźwięki a po „spuszczeniu ze smyczy” jest bardzo łapczywy. ;)

      • Kiedyś próbowałam podrzeć koszulę mojego męża, chciałam spróbować być taka drapieżna, ale nie starczyło mi na to siły :) . Skończyło się tak, że mąż zaczął się ze mnie śmiać, że jestem jego małą bezbronną istotką, ale mam się nie martwić bo on mi pokaże jak to się robi :). Tak…. on to rzeczywiście potrafi ;) Ale następnym razem lepiej się do tego przygotuję :) . Dziękuję za kolejne suuper pomysły :)

  6. Kurczę, a ja kompletnie nie umiem się przekonać…o dominacji nie mówię nawet, bo dla mnie samo bycie na górze jest niesamowicie stresujące (sama myśl o tym) przerażające. Mój Ukochany z pewnością by tego chciał, nie raz próbował mnie przekonać, ale ja nie potrafię. Co jest ze mną nie tak :(

  7. Matko jedyna… nie podrę tego, bo kasa, nie podrze mi koszuli, bo kasa…wstyd, moi drodzy, w czasach, gdy naprawdę fajną, seksowną kieckę, majtki czy koszulę można kupić za grosze. Ja tam w szafie mam zawsze w zapasie parę takich szmatek za 15- 30 zł i to wcale nie ustępujących urodą, tym pozostałym…wystarczy poszperać po placach, wyprzedażach, allegro, itp., w końcu nikt nie drze tych ubrań codziennie! A co do majtek, to już dawno nauczyłam się, że przy ograniczonym budżecie na te za więcej niż 3 – 5 zł szkoda kasy… zbyt często lądują w koszu na śmieci ;)

    A wracając do tematu… ja uwielbiam czasem „wiązać” mojego faceta psychicznie… po prostu zakładam odpowiedni strój, np. nauczycielki i rozkazującym tonem żądam, by mnie nie dotykał i zapowiadam, że jeśli dotknie mnie choć palcem, będzie się tego dnia musiał skończyć sam…i obyć bez kolacji… uwielbiam chwile, gdy odczuwając rozkosz musi walczyć równocześnie z sobą…bardzo mu w tym zwykle pomaga rama łóżka, której może się chwycić. oczywiście czasem łamie zasady, a mi sprawia dodatkową frajdę upominanie go i karanie za nieposłuszeństwo, np. przez „danie po łapkach”, …, spowolnienie tempa lub przerwanie pieszczoty i chwilowe przejście na inny rejon ciała.
    Taka zabawa wymaga jednak od faceta ogromnej samokontroli, może nie zdać egzaminu u bardziej wyrywnych panów, ale spróbować warto.

  8. Wspaniałym pomysłem, który bardzo podoba sie mojemu Blednemu Rycerzowi jest zwiazanie mu rak za plecami wstazka, ktora sciagam przy nim z wlosow. Zostawiam go na kolanach i przebieram sie powoli (nie za wolno, szkoda jeszcze by sie skupial na swoich bolacych kolanach za wczesnie;).Pozwalam by jego wzrok mnie otulal, rozpalal, zachwycal. Ostatnio wykozystalismy jego pasek od spodni jako smycz z obroza. Naprawde polecam! Mozna go wykozystac w naprawde cudowny sposob. Inspiruje i dodaje poczatkujacej czy niesmialej Pani pewnosci siebie. W Waszych domach jest naprawde ogrom zwyklych przedmiotow o niezwyklym przeznaczeniu. Przemeczcie swoich partnerow widokiem swoich cial. Padnijcie na kolana, ocierajcie sie, symulujcie sex „na pieska” lub lezac przed nimi na plecach kazcie sie calowac po stopach uzywajac paska jako kary za zbyt „smiale” posuniecia. Powodzenia!

  9. Wciągnął mnie Wasz blog totalnie ! jesteście zajebiści :D uwielbiam to czytać i troszkę personalizować z naszym seksem (tzn moim i mojego zwierzaka wrr) haha wiem brzmi dziwnie ale nie odbierajcie tego negatywnie, nie chcę robić tego identycznie jak Wy. Jestem raczej zwolenniczką oryginalności. wiedzy nigdy za wiele… a w naszym łóżku nigdy nie jest nudno :) Mamy baaardzo podobny pogląd na sprawy „Damsko-Męskie” i nie mówię tu tylko o seksie ;-)

  10. Chętnie bym to wypróbowała tylko pytanie jak skutecznie porwać męską koszulę taką wizytową lub koszulkę polo tak aby czasem nie poległa w trakcie ?.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter